RSS Amplifier

Wiktor Szpunar · Jul 21, 2026

Pani Alicja

0
Sign in to vote or save

Wiktor Szpunar · Wiktor Szpunar

Jej dumą i radością były dzieci i wnuki. Miała świetne poczucie humoru. Kochała Boga, Biblię, ludzi i Ziemię Świętą.

17 lipca 2026 r. zmarła Alicja Karasińska. Miała 85 lat.

Poznaliśmy się przez internet. Najpierw gdzieś na jednej z chrześcijańskich grup na Facebooku, a później nasza znajomość nabrała nowego wymiaru, gdy reklamowałem nowo powstały Biblijny Newsletter. Pani Alicja odpisała mi, że wchodzić na Substacka raczej nie będzie, ale możemy porozmawiać.

To, co od razu zwróciło moją uwagę, to jej nietuzinkowe poczucie humoru - zwłaszcza wobec chorób i życiowych trudności.

“Byłam dziś na badaniach, okazało się, że jestem symulantką...
wyniki bardzo dobre.”

Albo:

“Z gardłem już dobrze tylko głos mam podobny do barytonu, coś jak Bernard Ładysz.”

Do tego mnóstwo żartów i nieodparte wrażenie, jakby rozmawiało się z osobą o wiele młodszą.

Z czasem dowiedziałem się o niej dużo więcej. Jej ukochany mąż zachorował na glejaka i zmarł w wieku zaledwie 48 lat. Kiedyś napisała:

“Mąż zamknął oczy, a mi się otwierały... Mieliśmy własny zakład stolarski i nagle wszystko się skończyło.

Dobry Bóg doświadczył mnie, ale i umocnił, bo wiedziałam, że nie jestem sama. Wykształciłam trójkę dzieci, a teraz mam dobrą i kochającą mnie pomoc.”

Mieliśmy wiele ciekawych rozmów biblijnych. Pani Alicja była gorliwą katoliczką. Ja - badaczem Pisma Świętego. Kiedyś napisała mi:

“Proszę z uwagą to przeczytać. Ja jestem katoliczką wierzącą i praktykującą, i tego się nie wstydzę i nie wyrzeknę. Z naszej znajomości doszłam do wniosku, że jesteś innej wiary i mi to nie przeszkadza, bo pracując w biurze parafialnym w parafii Św. Warzyńca [w Gnieźnie] przez 26 lat miałam do czynienia z różnymi ludźmi i wyznaniami. Nikogo nie krytykuje i nie osądzam - od tego jest nasz Pan Bóg. Szanuje każdego człowieka, który sobie na to zasłużył i nie znoszę wulgaryzmu i podłości.”

Szybko okazało się, że choć w niektórych kwestiach doktrynalnych patrzyliśmy na pewne sprawy inaczej, to Pismo Święte i zawarte w nim nadzieje pozwalały nam wzajemnie dodawać sobie otuchy.

„Przy mnie jest zawsze Jezus Chrystus, a Anioł jest tylko pomocnikiem - jestem wdzięczna za taką opiekę. Gdy czasami jest mi ciężko, to wiem, że nie jestem sama i zawsze mam podaną rękę.”

***

“Ja naprawdę bardzo wierzę, że coś, co pochodzi od Boga jest mocne: i słowa, i obietnice. Gdybym była słabej wiary to nie brałabym tego do serca, ale Jezus żyje i jak pomyślę, to jest to, w co chcę wierzyć.”

oraz:

“Moim zdaniem każdy powinien zacząć od siebie nawracanie i oczyszczanie sumienia. Wtedy świat byłby lepszy. Więcej modlitwy i pokory to pierwszy warunek nawrócenia.”

Kiedy przeżywałem trudniejsze chwile, Pani Alicja modliła się za mnie. Gdy dowiedziała się o pewnym problemie mojego kolegi, którego nawet nie znała, tak bardzo wzięła to sobie do serca, że często przypominała, iż pamięta o nim w modlitwie. Przez moje ręce przesyłała mu różne zachęcające obrazki i cytaty.

Szczególne miejsce w jej sercu zajmowała Ziemia Święta, do której miała możliwość pojechać. Wiele razy wracała wspomnieniami do Drogi Krzyżowej, Góry Błogosławieństw, do Betlejem i rzeki Jordan. Kiedyś zachęcała mnie do takiej podróży, a pocztą przysłała mi nie tylko przewodniki, ale także odrobinę ziemi z Izraela.

To tylko kilka wspomnień, ale chciałem choć w ten sposób zaznaczyć, że chociaż znaliśmy się wyłącznie przez internet i rozmawialiśmy telefonicznie zaledwie kilka razy, Pani Alicja stała się dla mnie ważną osobą.

Zawsze z ogromną dumą i miłością opowiadała o swojej rodzinie. Cieszyła się zarówno z wielkich wydarzeń, takich jak obrona pracy magisterskiej starszej wnuczki, jak i z tych mniejszych – jak choćby udział młodszej w turnieju karate. Jej zdaniem sensu życia należy szukać w relacjach z drugim człowiekiem.

Wiem, że Pani Alicja nie bała się za bardzo śmierci. Mówiła mi, że pragnie tylko jednego - by po całej tej wędrówce życia znaleźć się w rękach Boga.

Jestem przekonany, że po drugiej stronie grobu, po zmartwychwstaniu, będzie nam dane się spotkać. Mam nadzieję, że ta sama nadzieja w Chrystusie, która niosła Panią Alicję przez całe życie, przyniesie dziś pociechę także jej rodzinie i przyjaciołom. Jestem pewien, że właśnie tego by pragnęła.

Wiktor Szpunar

No posts

Read the original on wiktorszpunar.substack.com

Comments

Nothing yet. Say the first thing.

    Sign in to join the conversation.