Jagiellonia Białystok poszukuje piłkarza do środka pola. W kręgu jej zainteresowań znalazł się Sidnei Tavares z Blackburn Rovers - informuje Piotr Koźmiński z Goal.pl.
Dyrektor sportowy Radosław Kucharski przyznał otwarcie przed rozpoczęciem rywalizacji o awans do Ligi Europy z Iberią 1999, że klub z Podlasia rozgląda się na rynku za jeszcze jednym napastnikiem oraz wzmocnieniem środka pola.
Takie postawienie sprawy przez działacza sprawiło, że momentalnie pojawiły się pierwsze nazwiska piłkarzy łączonych z Jagiellonią Białystok. Świadczy o tym informacja przekazana przez Piotra Koźmińskiego o zainteresowaniu polskiej drużyny usługami Sidneia Tavaresa z Blackburn Rovers.
Kuzyn słynnego Naniego nie może ostatniego sezonu zaliczyć do udanych, ponieważ po letnim transferze do przedstawiciela Championship rozegrał dla niego zaledwie czternaście spotkań i teraz odnotował kilkunastominutowy epizod przeciwko Burton Albion w rozpoczętym Pucharze Ligi Angielskiej.
Popularne
Blisko 25-letni defensywny pomocnik rozpoczynał karierę w Leicester City. Wówczas zapowiadał się na obiecującego zawodnika, któremu menedżer Brendan Rodgers pozwolił zadebiutować w Premier League oraz Lidze Europy.
Dzięki temu znalazł się na radarze FC Porto i bez cienia zawahania zaakceptował zaproponowane mu warunki. Ten wybór nie okazał się dla niego trafiony, ponieważ nie dostąpił zaszczytu zaprezentowania się w seniorskim zespole.
Następnie bezskutecznie próbował odbudować się na wypożyczeniu w Colorado Rapids i dopiero po transferze do Moreirense rozegrał pierwszy solidny sezon w karierze, co postanowił wykorzystać do przeprowadzki do wspomnianego Blackburn Rovers za dwa miliony euro.
Klub z Anglii chciałby teraz z pewnością odzyskać przynajmniej połowę z sumy zainwestowanej w pozyskanie pomocnika.

Comments
Nothing yet. Say the first thing.
Sign in to join the conversation.