Górnik Zabrze jest o krok od pożegnania się z europejskimi pucharami. Zespół Michala Gašparíka przegrał pierwsze spotkanie w ramach czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji z AS Monaco 2-3, mocno komplikując tym samym swoją sytuację przed rewanżem.
Los nie był dla Zabrzan szczególnie łaskawy. Choć zmagania rozpoczynali od drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, na swojej drodze najpierw trafili na Fenerbahçe, a następnie na Ferencváros.
Dwumecz w czwartej rundzie eliminacji Ligi Konferencji stanowi dla nich ostatnią szansę na pozostanie w europejskich pucharach. Także tutaj przyszło im jednak zmierzyć się z bardziej doświadczonym przeciwnikiem, dysponującym zdecydowanie większą jakością indywidualną.
Spotkanie z AS Monaco od początku nie układało się po myśli polskiego zespołu. Już w dziewiątej minucie na listę strzelców wpisał się Mika Biereth. Do przerwy rezultat nie uległ zmianie, ale po wznowieniu gry emocji nie brakowało.
Popularne
Gol w Zabrzu... 1:0 dla AS Monaco👀⚽ pic.twitter.com/YQi6YnnT1K
— Polsat Sport (@polsatsport) August 20, 2026
W 51. minucie Lamine Camara popisał się efektownym uderzeniem z dystansu, po którym piłka zatrzepotała w siatce. Gospodarze nie zamierzali się jednak poddawać i już chwilę później zdobyli bramkę kontaktową za sprawą Erika Prekopa.
Wydawało się, że „Trójkolorowi” spróbują wykorzystać ten moment i ruszą po wyrównanie. Ich plany szybko pokrzyżował jednak Paris Brunner. Niemiec głową wykończył dośrodkowanie Stanisa Idumbo, ponownie dając swojej drużynie dwubramkowe prowadzenie.
Górnik jeszcze raz skutecznie odpowiedział w 74. minucie. W polu karnym najlepiej odnalazł się wprowadzony z ławki rezerwowych Sondre Liseth, który na nieco ponad kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry ponownie dał nadzieję zabrzańskim kibicom.
Ostatecznie na niewiele się to zdało. Górnik przegrał pierwsze spotkanie i za tydzień czeka go arcytrudne wyzwanie odwrócenia losów rywalizacji na Stadionie Ludwika II.

Comments
Nothing yet. Say the first thing.
Sign in to join the conversation.