Brookie to tutaj nasza czereśnia – słodka, kusząca, wiecznie świeża, ale z twardą pestką, na której panowie mogą sobie połamać zęby. Nie potrafi zdecydować, kogo kocha bardziej – Ridge’a czy Erica Forrestera, więc najchętniej... połączyłaby się z oboma naraz.
Ridge jest jak kawa – wyrazisty, czasami gorzki i bezkompromisowy. Ma w sobie energię, ale uważa się za absolutne centrum wszechświata. Z Brookie (czereśnią) łączą go lata burzliwej historii.
Dojrzały, bogaty i elegancki. Eric to czekolada z najwyższej półki. Wnosi do tego trójkąta głębię smaku i stabilizację. Kiedy Brookie ma już dość wiecznych fochów i kwasów ze strony Ridge'a, ucieka w ciepłe, kojące objęcia Erica.
Tak postanowiłam Wam opowiedzieć o tym doskonałym połączeniu smakowym kawy-czekolady-czereśni. Nie ma za co. :D
12 porcji
Czas przygotowania: 45 minut + 1 godzina pieczenia + 1 godzina studzenia + 30 min krem + dekoracja
waga kuchenna – zawsze!
duża miska metalowa
średnia miska
mikser
mały garnek
rózga
silikonowa szpatułka
małe sitko
piekarnik
papier do pieczenia
foremka 24 cm x 24 cm
rękaw cukierniczy + tyłka np. nr. 789 jak u mnie
175 g mąki tortowej
2 g sody oczyszczonej
2 g proszku do pieczenia
3 g soli
80 g białego cukru
80 g trzcinowego cukru
115 g masła, roztopionego
1 duże jajko (w temperaturze pokojowej)
2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
100 g czekolady 70%

Comments
Nothing yet. Say the first thing.
Sign in to join the conversation.