RSS Amplifier

Witajcie u Maggor · May 5, 2026

Śnieg wiosną, karmienie kotów i straszne piksele

0
Sign in to vote or save

Magdalena Górecka · Witajcie u Maggor

Na swoim Instagramie wrzucam czasem #demonstracje🎮– podsumowania grania w dema gier. Zobaczcie, jakie testowałam w kwietniu. Od pikselartowego horroru psychologicznego, przez slavjankowe wampiry, aż do klasyka przeniesionego na ekrany komputerów.

Przyznam, że nie wiem, jakim cudem na Neverway natknęłam się dopiero teraz, bo ta gra łączy to, co uwielbiam w różnych gatunkach: zajmowanie się farmą, grafikę pikselową, horror psychologiczny i zapowiedź mrocznych sił będacych za kulisami. Schemat kolorystyczny, rozgrywka wspierająca pada, ścieżka dźwiękowa, nietypowa budowa demo – ja się czuję kupiona.

Nasza bohaterka, Fiona, cierpi na depresję. Gdy wstanie z łóżka i dotarcie
do pracy na czas staje się już zbyt trudne, firma przysyła smutnego, ale uprzejmego maila z prośbą o zabranie rzeczy z boksu. „You have been promoted to the customer”, chciałoby się rzec. W telewizji spikerz przestrzega nas przed tajemniczym Misplace. Kim lub czym jest Misplace? Jak się objawia? Poradniki postępowania w razie Kontaktu są dość suche. Firmy ubezpieczeniowe proponują ochronić nas przed Misplace, ale też nie oferują więcej informacji. Misplace to rzecz, istota czy może miejsce? Gdzie najbardziej jesteśmy podatni na atak? Na tym etapie się tego jeszcze nie dowiemy.Możliwe, że w trakcie tej krótkiej rozgrywki poznacie odpowiedź, ale też nabawicie się lęku przed podróżowaniem metrem.

Wiara w to, że mieszkanie na prowincji nas uleczy z depresji i wypalenia ma w sobie sporo uroczej naiwności (taka reklama pojawia się w grze: kup domek, odzyskaj radość życia!). Nie mamy pracy na wyspie, ale jakoś to będzie. Korpoludki ze Stardew-like gier sobie ZAWSZE radzą. Tylko na razie miejscowi nie wydają się zbyt otwarci. Misplace za to pewnie dotrze i tu.

Fani Harvest Moon i Stardew Valley znajdą tu znajome rąbanie drzew
i podlewanie kwiatków, zwolennicy hack&slash też będą zadowoleni. Nawet fani Berserka będą zadowoleni.

Coldblood Inc. zapowiedziało, że gra ukaże się w październiku tego roku. Wersję demo znajdziecie na Steamie.

Jest zima. Jest biednie, jest miasteczko na prowincji (albo w kraju byłego bloku wschodniego lub w kraju, przez który istniał blok wschodni), gdzie miejscowe sklepy zamykają się, bo powstają supermarkety, po garażach pędzi się bimber, a wszędzie wałęsają się bezdomne koty. Ilo wraca do domu. Wtedy ktoś podejmuje decyzję, która zmieni los Ilo na zawsze. Na wieczność.

Ciekawe w grze jest podejście do wampiryzmu (żywienie się energią z krwi, a nie samą krwią, pożeranie wspomnień, wampiryzm jako ostateczne przekazanie wiecznej klątwy drugiej osobie przy swoim unicestwieniu). W Sucks To Be In The Sticks otrzymujemy powieść wizualną typu „coming of no age”, bo już pierwszego wieczoru życie Ilo się kończy, by obudzić się i żyć dla nocy i jej mieszkańców. Czy Ilo odnajdzie się wśród innych wampirów? Jak Ilo jako osoba niebinarna odnajduje się wśród żywych (koledzy dresiarze od Platona mieli zagwozdkę) i czy u wampirów i innych istot będzie łatwiej? Wampiry już co prawda w większości dawno porzuciły picie krwi na rzecz kradzieży energii ludzi i innych bytów, ale nadal zdarzają się ci, którzy wpadną w czerwony nałóg. Jak postąpi Ilo?

Jest też miejsce na swojego rodzaju liminalność – Ilo mimo swojej nowej natury nadal chwyta się dawnego życia (pomaga mamie w kwiaciarni, kupuje karmę dla bezdomnych kotów) i próbuje wynegocjować od nowego życia jak najwięcej: lecz co z tego, że po wampirzym „rodzicu” zostaje dla Ilo mieszkanie, jeśli samo skończenie gastronomika za dnia staje się wyzwaniem?

Pod moim instagramowym postem o tej grze udało mi się też poznać jedną z czterech osób tworzących Sucks To Be In The Sticks. Porozmawialiśmy chwilę o ratowaniu kotów i dokarmianiu znajd (ten motyw przewija się w grze kilkakrotnie). Tak, koty można głaskać. Ktoś nazwałby to tanim fanserwisem, ale zrobienie animacji głaskania kota to dodatkowa robota (nawet jest rym!), więc „this is the hill I will die on”.

Śnieg wiosną to zaskoczenie. Zima zaskakuje również Muminka, który budzi się i odkrywa, że zima wcale nie dobiegła jeszcze końca. Jego rodzina przesypia tę porę roku, ale tym razem Muminek nie może spać. Muminek, który pod koniec gry Włóczykij: Melodia Doliny Muminków musiał wykazać się samodzielnością i sprawczości, tym razem znowu jest starym, dobrym Muminkiem. Po przebudzeniu się postanawia, że obudzi Mamę, by zrobiła mu śniadanie. Nic z tego, po domu hula wiatr, w ciemności rodowe portrety zmieniają się w duchy i maszkarony, a rodzice smacznie śpią dalej. Witamy w zimie, Muminku, czeka cię bojowe zadanie. W ciemnym lesie przechadza się Pani Zimna. Zwykle, zimowe stworzonka rozpalały ognisko mające ułatwić jej trafie z powrotem na Północ, ale tym razem jest inaczej.

Czekają na nas łamigłówki, walka z żywiołem, a także parę zadań pobocznych (np. naprawa rozbitej wazy, by Mama Muminka się nie zorientowała). Fanom książek nie trzeba tego świata przedstawiać, a i miłośnicy przytulnych gier znajdą tu coś dla siebie. Znajomy jest efekt zamarzania ekranu – podobna mechanika czekała nas w Winter Burrow, gdy zbyt długo byliśmy nieprzygotowani na zimową aurę.

Pełna wersja gry jest już dostępna.

Dziękuję, że tu jesteście!

Read the original on maggor.substack.com

Comments

Nothing yet. Say the first thing.

    Sign in to join the conversation.