RSS Amplifier

Bo czemu nie? · Aug 8, 2026

Ten sam internet, ta sama ucieczka?

0
Sign in to vote or save

Krzysztof Kołacz · Bo czemu nie?

08/08/2026

Autorem dość mocnych słów otwierających to wydanie jest Noah Smith – amerykański ekonomista, publicysta i bloger, który kiedyś pisał dla Bloomberga. Istnieje niezerowa szansa na to, że już gdzieś w sieci udało Ci się trafić na jego słowa, choć w moim banku pomysłów czekały na odpowiedni moment i wydanie od prawie roku. Dlaczego dziś?

Odpowiedzią są – ludzie – a dokładniej ostatnia rozmowa ze znajomym z dawnych lat, który zadał mi jedno z tych pytań, które całkiem spora część z nas w głowie powtarza sobie od dłuższego czasu, ale przecież „nikt nie będzie o tym głośno rozmawiał, bo to dziwne, czyż nie?”. Jak brzmiało owe pytanie? Cóż, było całkiem przydługą myślą, którą mój imiennik w końcu wyrzucił ze swojej głowy:

„Krzychu, jak to jest, że za dzieciaka nie mogliśmy się doczekać, aż rodzice pozwolą nam dłużej posiedzieć w sieci, a teraz siedzimy i gadamy tu, że zwykły, papierowy notes jest dla nas bardziej sexy niż nowy iPad?”

Przeczytaj je – na spokojnie – raz jeszcze i zastanów się, kiedy ostatni raz sam zadałeś sobie jego podobną wersję?

Spokojnie, mnie też zdarzyło się to niedawno, nie kilka dni temu.

Dlaczego jako fani i fanki technologii gromadzimy w głowach coraz więcej tego typu pytań?

Po pierwsze to kwestia pokoleniowa. Moi rodzice czy dziadkowie absolutnie nie będą mieli podobnych rozterek, ponieważ wychowali się w zupełnie innych czasach, choć z pewnością i oni od czegoś w życiu uciekali. Za pomocą czegoś innego niż internet. Nie ma sensu porównywanie zupełnie różnych pokoleń, ale zdecydowanie sens w mojej ocenie ma dostrzeganie pewnych punktów wspólnych dla nich i rozmowa o tym, w jaki sposób wówczas działały.

Spróbuj pogadać ze starszymi osobami o tym, co dla nich, w ich czasach, było naszym internetem z lat dziewięćdziesiątych. Możecie dojść do niesamowitych wniosków!

Po drugie, moje pokolenie uwierzyło, że jeśli skopiujemy wszystko z Zachodu i zaprosimy komputery do tego, aby żyło nam się wygodniej – osiągniemy absolutny poziom sukcesu, szczęścia i dobrobytu. Czy dzięki cyfryzacji żyje się wygodniej? No jasne, że tak! To nam wyszło. Czy zatrzymaliśmy się na samej cyfryzacji? Nie, bo dość szybko komputery z fabryk wprowadziliśmy do domów, a w domach – do naszych związków i prawie każdej myśli. Przypomina mi się tu inne, popularne hasło z wczesnych lat dwutysięcznych:

„Znajdź swoje miejsce w sieci”.

Znaleźliśmy je dość szybko. A potem kolejne. I kolejne, aż w końcu zamieszkaliśmy na dobre w cyfrowym świecie. Ten żywy, dookoła nas, przeważnie wyglądał mniej atrakcyjnie.

Do czasu.

W końcu po trzecie – gdy nadeszła era galopującej rewolucji AI (jak lubię o niej pisać i mówić) – nastąpił reset. Nagle w cyfrowym świecie, który (jak się nam wydawało) zasiedliliśmy już wzdłuż i wszerz, okazało się, że właściwie nie istnieją żadne granice. Wszystko zaczęło przy tym mocniej mrugać, głośniej krzyczeć i podejmować za nas decyzje, w którą uliczkę tym razem skręcimy. I nagle – mając najlepsze i najdokładniejsze systemy nawigacji w historii ludzkości – zgubiliśmy się.

Nawigacja wyświetliła napis: „Podany adres nie istnieje”. A człowiek, którego chcieliśmy zapytać o drogę – okazał się być wygenerowaną przez AI postacią, która nigdy nie żyła.

Wielokrotnie na łamach tego miejsca w ostatnich dwóch latach pisałem o tym, że kompletnie nie dziwi mnie powrót do retro tematów, analogowych rozwiązań i świata, który nie zna odpowiedzi na każde nasze pytanie czy wątpliwość, zanim w ogóle je zwerbalizujemy. Sam doświadczam tej swoistej zmiany paradygmatu myślowego coraz silniej i mam jedną obserwację, którą na koniec chcę się z Tobą podzielić.

W czasach, gdy internet był ucieczką od prawdziwego świata – wszystko, co miało przedrostek „i” (iŻycie, iPrzyjaciele, iFirma, iŚwiat, iKsiążki), powodowało u mnie ślinotok i było warte każdego ryzyka. Bez względu na cenę.

W czasach, gdy prawdziwy świat jest ucieczką od internetu – wszystko, co zwyczajne i wymagające fizycznego, a nie tylko umysłowego, wysiłku – jest ryzykowne i trudne, ponieważ możemy stracić ten Nowy Wspaniały Świat, który pomogły zbudować nam komputery. A przy tym – pociąga nas o wiele silniej niż kiedykolwiek wcześniej.

Choć często ten kierunek przeczy wyliczeniom Excela, gdy już zdecydujemy się wrócić do namacalnego, analogowego świata i żywych ludzi – to, co zwykłe, staje się nowym złotem.

Można go wybrać tylko intencjonalnie, za to zwrot z tej inwestycji w długim horyzoncie, wierzę, będzie niewyceniany na żadnej z giełd.

15 lat temu internet był ucieczką od prawdziwego świata. Teraz to prawdziwy świat jest ucieczką od internetu.

Pytanie pomocnicze brzmi:

Przed czym uciekasz?

Warto spróbować szczerze sobie na nie odpowiedzieć.

Na zdjęciu eksponat Apple Muzeum Polska – iBook G3 w kolorze pomarańczowym. (Fot. Volvo Car Warszawa)
iBook G3 w kolorze pomarańczowym – nigdy go nie miałem, ale gdyby nie to urządzenie, być może dziś żaden komputer przenośny nie miałby WiFi. (Fot. Volvo Car Warszawa)

Do przeczytania za tydzień.
Ha det bra!

Panujących obecnie w Polsce temperatur na pewno przez najbliższe lata nie zapomnę, ale też z pewnością nie będę za nimi tęsknił. ;-) Nie chodzi o klimatyzację, bo jej na plecach sobie nie zainstaluję, wychodząc z domu na przykład na trening, którego przy 40° nie realizuję na zewnątrz. Z rozsądku, bez względu na poziom wytrenowania wybiorę bieżnię.

W ostatnim tygodniu zdałem sobie sprawę, że choć sam mogę zdecydować o tym, gdzie chcę żyć, to wiele osób nie ma tego komfortu. To wzbudza wdzięczność, ale też odpowiedzialność.

Za wielu członków naszych rodzin (bliższych i dalszych). W związku z tym uważam, że mając świadomość danych i faktów, zapewnienie bliskim komfortowych warunków (włączając w to klimatyzację i na przykład dostawę zakupów dla osób starszych) na najbliższe lata – powinno stać się priorytetem. W miarę możliwości, rzecz jasna, ale jeśli te możliwości masz – pomyśl nad tym. Ja nadałem tej sprawie najwyższy z priorytetów.

Przemyśl temat.

PS. We środę, 12 sierpnia br. w Polsce będziemy mogli obserwować zaćmienie słońca! Zacznie się około godz. 19:15 (dla centrum kraju) i będzie się pogłębiać aż do samego zachodu Słońca. Tutaj znajdziesz komplet informacji o nim


Przechodzimy do Porady tygodnia oraz moich rekomendacji.

Dlaczego już nie potrzebujemy skanerów? Masz go w telefonie, gwarantuję!

Damian z newslettera zTechnicznego.pl wzrócił moją uwagę i przypomniał mi o tym, że kilka razy w roku trafiam na przypadkowe osoby, które kompletnie nie są świadome faktu, iż urządzenie, które kiedyś (obok drukarek) było podstawowym wyposażeniem biura, od lat mamy w systemach iOS i Android.

Telefon ma wbudowany skaner, który sam wyprostuje kartkę, obetnie tło i zapisze wszystko jako czysty PDF. A do tego odczyta z niego tekst, więc później taki dokument przeszukasz jak zwykłą notatkę.

Android: Aplikacja Dysk Google → przycisk + → Skanuj → zrób zdjęcie i zapisz jako PDF

iOS: Aplikacja Notatki → nowa notatka → ikona aparatu → Zeskanuj dokumenty

Polecam też ten artykuł Wsparcia Apple.

Do usług!

Z racji mojej miesięcznej przerwy od słuchania podcastów i oglądania kanałów technologicznych, w tym i kolejnym wydaniu newslettera nie znajdziesz ode mnie rekomendacji z tej kategorii – oprócz jednej, którą zapisałem sobie po obejrzeniu kilka tygodni temu. :-)

W najnowszym odcinku podcastu „Kawa. Bo czemu nie?”, który ukaże się jutro, 9 sierpnia, gościem jest człowiek najdłużej działający na polskim, gastronomicznym YouTube. Prywatnie ogromny fan kawy specialty, zwłaszcza tej z segmentu specialty, który odwiedził naprawdę sporo miejsc i lokali w Polsce oraz na całym świecie. Maciej Blatkiewicz – Maciej je.

Na zdjęciu ja i Maciej na tle kawowej półki w palarni HAYB w Warszawie.
Spotkaliśmy się u przyjaciół z HAYB i w towarzystwie pysznej kawy nagraliśmy godzinną rozmowę. Do usłyszenia! (Fot. Katarzyna Kulig)

Z tego odcinka dowiesz się m.in.:

  • Czym jest logistyka miejsca w żołądku.

  • Dlaczego Warszawa jest po Londynie najlepszym miejscem do smakowania kuchni świata w Europie?

  • Dlaczego nie doceniamy barów mlecznych, a turyści je kochają?

  • Co jest sporym problemem wielu lokali gastronomicznych – spoiler: liczenie!

  • Oraz za co Polacy kochają kebab…

Obserwuję, aby nie przegapić

#460 – Bezpieczne wejście w inteligenty dom →

🗞️ POPRZEDNIE WYDANIE

Share

Read the original on boczemunie.substack.com

Comments

Nothing yet. Say the first thing.

    Sign in to join the conversation.