RSS Amplifier

Bo czemu nie? · May 2, 2026

Listy o kreatywności

0
Sign in to vote or save

Krzysztof Kołacz · Bo czemu nie?

02/05/2026

Steve Jobs Archive to projekt powołany we wrześniu 2022 roku przez Laurene Powell Jobs — wdowę po współzałożycielu Apple. Ogłoszono go publicznie na konferencji Vox Media Code 2022, podczas panelu prowadzonego przez Karę Swisher, z udziałem Tima Cooka i Jony’ego Ive’a.

W tym roku ten projekt wydał całkowicie darmową i stosunkowo krótką książkę pt. „Letters to a Young Creator”, a ja w tym wydaniu zebrałem dla Ciebie kilka konkretnych i mocnych inspiracji w niej zawartych.

Korzenie Steve Jobs Archive sięgają listopada 2015 roku, gdy miesiąc po premierze kontrowersyjnego filmu biograficznego o Jobsie, Powell Jobs zarejestrowała Steve Jobs Archive jako spółkę LLC w Delaware i Kalifornii. Przez lata projekt dojrzewał w cieniu — zatrudniono dokumentalistę do zebrania setek relacji ustnych od byłych współpracowników Jobsa.

Misją tego projektu jest inspirowanie młodych pokoleń wiedzą z prywatnej kolekcji archiwów rodziny Jobsów. Strona zaczyna się zresztą od e-maila, który Jobs napisał... do siebie samego — notatki o tym, jak wszyscy jesteśmy od siebie zależni.

Wydana w pierwszym kwartale tego roku książka „Letters to a Young Creator”, którą możesz całkowicie za darmo podać ze stron Steve Jobs Archive → została przygotowana dla stypendystów Archiwum Steve’a Jobsa. Dlaczego uważam, że jest warta przeczytania przez absolutnie każdego? A szczególnie przez tytułowych młodych twórców, a raczej osoby dopiero wkraczające w dorosłe życie lub na rynek pracy? Z trzech powodów.

Po pierwsze dlatego, że wypowiadają się w niej nieprzypadkowe osoby, które faktycznie za twórców i kreatorów można uznać. Kilka przykładów ich rad dla czytelników przedstawię za moment.

Po drugie, osoby te w mniejszy lub większy sposób, podobnie jak ja – o czym szerzej opowiadałem w 443. odcinku podcastu „Bo czemu nie?” – związane są z Apple lub samym Jobsem; ich kariery lub drogi przecięły się z tą firmą w pewnym momencie, a im udało się to wykorzystać.

Po trzecie – rady w tej książce nie są przegadane, a przy tym są bardzo uniwersalne i przydadzą się, moim zdaniem, na całe życie.

Oto kilka z nich, a autorów nie będę celowo podawał, aby jeszcze bardziej zachęcić Cię do sięgnięcia po tę niedługą publikację. Ma zaledwie 88 stron.

  • Istoty życia nie odnajduje się w miejscu skąpanym w jasnym świetle; tkwi ona w trudnych chwilach spędzonych w cieniu, gdy dążymy ku odległemu światłu. Nie trać tego światła z oczu!

  • Choć może kusić Cię, by skorzystać z pierwszej nadarzającej się okazji, rozsądniej jest zatrzymać się na chwilę i ocenić swoją sytuację.

  • Oceniaj siebie raczej pod kątem „jakości wkładu” niż „jakości wyników”.

  • Teraz bardziej niż kiedykolwiek kreatywność ma kluczowe znaczenie dla naszego przetrwania i rozwoju.

    • To właśnie ta ekscytująca szansa naszych czasów: dostrzeganie i nawiązywanie powiązań między różnymi dziedzinami, czerpanie inspiracji z najbardziej nieoczekiwanych źródeł oraz tworzenie czegoś nowego i wartościowego. […] To czas niezwykłych, niemal przytłaczających wyzwań. Podejdź do tej rzeczywistości z entuzjazmem i ciekawością. Stoisz u progu niezwykłej epoki pełnej twórczego potencjału. Dostrzeż to, wykorzystaj tę szansę i mądrze nią zarządzaj, aby wzbogacić nie tylko swoje życie, ale także życie osób w Twoim otoczeniu oraz społeczeństwa, w którym żyjesz.

  • Miej odwagę robić rzeczy. […] Wiara w swoje pomysły to suma wielu małych sukcesów. […] Ziemia jest w Tobie szaleńczo zakochana, czas wziąć udział w tym romansie. […] Nie czekaj na pozwolenie, żeby coś zrobić. Bądź ciekawy i nieustannie się ucz.

    • Podczas publicznego wydarzenia, przed publicznością liczącą 2000 osób, w większości młodych studentów, zapytano mnie, jaką radę dałbym młodemu absolwentowi opuszczającemu uczelnię. Całkiem spontanicznie odpowiedziałem: „To ta sama rada, którą daję samemu sobie – pozostań studentem!.

  • Kreatywność w swojej najwyższej, najdoskonalszej postaci jest wynikiem czystego ludzkiego wysiłku, znakomitego wykonania, a czasem także ogromnego szczęścia.

  • Wielu z nas ma wrodzoną skłonność do bycia ciekawskim. Uważam, że po ukończeniu tradycyjnej edukacji lub pracy w środowisku, w którym przebywa wiele osób, ciekawość staje się wyborem wymagającym świadomości i dyscypliny.

    • Kreatywność rozwija się także dzięki kontroli. Wystarczy wejść do kuchni restauracyjnej, by przekonać się, że za tym zgiełkiem kryje się zdyscyplinowane podejście. To skomplikowana choreografia, która pozwala na improwizację i inspirację.

  • Znajdź to, co do Ciebie pasuje. Odkryj swoje najlepsze pomysły. I odkryj to, co jest dla Ciebie ważne.

  • Natychmiastowa porażka. Częste porażki. Małe, codzienne porażki. Ogromne, miażdżące porażki. Porażka nie jest wrogiem. Jest raczej towarzyszem. Czasami ją przyjmuję z radością. Często się jej opieram lub czuję do niej urazę. Wiem jednak, że towarzyszy mi, czy mi się to podoba, czy nie. Życzę ci więc porażki. Prawdziwej. I odwagi, by ją pokonać. […] Strach jest dowodem na to, że ci zależy. […] Wierz w popełnianie błędów. Błędy są konieczne, korzystne, a czasem prowadzą do szczęśliwych zbiegów okoliczności, choć trudno je dostrzec lub zaakceptować jako błędy.

  • Najważniejsza rzecz jest bardzo prosta: rozwijaj codzienną praktykę. Sztuka nie jest projektem, biznesem, ani nawet karierą. To życie. Miałem kiedyś nauczyciela, który radził: jeśli potrafisz wyobrazić sobie jakąkolwiek inną rzecz, którą mógłbyś robić, być może powinieneś się tym zająć.

  • Nie ma nic ważniejszego niż zespół, którym się otaczasz. Otaczaj się ludźmi, którzy Cię inspirują, stawiają przed Tobą wyzwania i wydobywają z Ciebie to, co najlepsze.Otaczaj się ludźmi, którzy Cię inspirują, stawiają przed Tobą wyzwania i wydobywają z Ciebie to, co najlepsze. Zostałem zwolniony przez ważniaków z dużych firm, ale to tylko sprawiło, że pracowałem jeszcze ciężej, aby udowodnić sobie, że mam rację. Nigdy się nie poddałem. […] Moje życie to maraton.

Wstawaj każdego ranka i pracuj. Jesteś tym, co robisz każdego dnia. Zrozum: to bardzo długa gra.

Świat nauki od lat ma problem z komunikacją. Naukowcy piszą dla siebie, żargon obrósł tak grubą warstwą akademickości, że przeciętny człowiek odpada już na poziomie nagłówka. Rozwiązanie okazało się banalnie proste: wystarczyło oddać mikrofon dziecku.

Kai, znany w sieci jako „The Quantum Kid”, od szóstego roku życia programuje w Pythonie. Razem z mamą – fizyczką teoretyczną – prowadzi podcast, który właśnie przekroczył 100 tysięcy subskrybentów i dostał nominację do Webby. Jego rozmówcami są Peter Shor i Scott Aaronson. Kai pyta ich o podróże w czasie i algorytmy kwantowe tak, jak zapytałoby dziecko – bez ego, bez akademickiego owijania w bawełnę. I właśnie dlatego ci utytułowani profesorowie nagle zaczynają mówić językiem, który rozumie każdy.

Najlepiej widać to w scenie z laboratorium ETH w Zurychu. Zamiast kolejnego wykładu o kubitach i superpozycjach Kai zobaczył sprzęt z bliska i powiedział: „O mój Boże, widzę te maleńkie kable!”. To zdanie robi dla popularyzacji nauki więcej niż tuzin publikacji.

To przypomnienie, że u podstaw każdej wielkiej innowacji leży czysta, dziecięca wręcz ciekawość świata i fascynacja tym, jak ten świat działa.

Statystyki YouTube’a wskazują, że jego główna widownia to dorośli między 25. a 45. rokiem życia. Ludzie, którzy przez lata wstydzili się zadać najprostsze pytania z obawy przed wyjściem na ignorantów. Kai zadaje je w ich imieniu.

O co zawsze bałeś/-aś się zapytać?

Ostatni tydzień spędziliśmy na naszej ukochanej Północy. Tym razem był to Sztokholm – drugie po Oslo nasze ulubione większe miasto w tym rejonie świata. Było sporo długiego biegania w naturze (w Szwecji biegają nawet dzieci, same – nieprzymuszane przez nikogo), pyszna kawa w ulubionych kawiarniach oraz ponad 75 km spacerów w nogach. To nasz klasyczny, kwartalny przystanek na złapanie balansu w „drugim domu”, a możliwość regularnego praktykowania takich wyjazdów zawsze doceniam tak samo mocno.

Takie poranki zawsze doceniam podwójnie. (Fot. Krzysztof Kołacz)

W międzyczasie z magazynu wyjechały wszystkie zamówienia z przedsprzedaży w sklepie „Bo czemu nie?” i tuż po majówce trafią do Was! Cały proces stresował mnie o wiele mniej, niż zakładałem, co daje tym większą satysfakcję z jego wcześniejszego przygotowania i poukładania w taki sposób, abym ja mógł sobie biegać, a rzeczy wydarzyły się we właściwej kolejności i o czasie.

Kilka zdjęć ze Sztokholmu. Kilka zdjęć ze Sztokholmu. Kilka zdjęć ze Sztokholmu.
Kilka zdjęć ze Sztokholmu. Kilka zdjęć ze Sztokholmu.
Nasze Rzeczy. Nasza Północ. (Fot. Krzysztof Kołacz)

Przechodzimy do Porady tygodnia oraz moich rekomendacji.

Zmień otoczenie, choćby na chwilę!

Dlaczego na koniec każdego kwartału staramy się z Żoną wyjeżdżać? Właśnie tu kryje się dzisiejsza porada, która – wierzę – również Tobie może wiele dać.

  • Nawet przedłużony weekend spędzony w innym miejscu niż to znane z codzienności może okazać się brakującym ogniwem w całej układance. Albo odpowiedzią na pytanie: „Dlaczego nie mogę się zabrać za to czy tamto?!”.

  • Dla nas kierunkiem zazwyczaj jest Północ (Skandynawia to nasz drugi dom), ale Ty zapewne masz zupełnie inne potrzeby i priorytety. Zatem uwaga (!) – zmiana otoczenia może dla Ciebie oznaczać także spędzenie dnia po prostu na mieście albo w parku.

  • Ważne, aby szukać takich swoich „drugich domów” najpierw bez jakiegokolwiek wiązania się z nimi. Aby dostrzegać te miejsca i otoczenie, w którym po prostu oddycha Ci się łatwiej, pomysły same się krystalizują, a praca idzie nad wyraz lekko.

To nie ucieczka. To danie głowie tego, czego w tych czasach najbardziej potrzebuje: przewidywalnej i kontrolowanej, ale jednak – zmienności.

Balansu, którego wszyscy potrzebujemy najbardziej.

W najnowszym odcinku mojego kawowego podcastu „Kawa. Bo czemu nie?”rozmawiam z Krzychem Baraboszem i Asią Brzezińską-Wajdą z Hard Beans.

Jak palarnia speciality z Opola staje się firmą technologiczną oraz liderem w dziedzinie przyspieszonej ekstrakcji cold brew i automatów z zimną kawą, herbatą oraz koktajlami? Posłuchaj!

Mają jeszcze większe plany, a w tym odcinku kawa leje się z kranu. Dosłownie.

#445 – Pogadajmy o spółce Alphabet Inc. (Google) →
#054 – Kawa z kranów →

🗞️ POPRZEDNIE WYDANIE

Share

Read the original on boczemunie.substack.com

Comments

Nothing yet. Say the first thing.

    Sign in to join the conversation.