RSS Amplifier

Agnes on the cloud by Aga Krzyżanowska · Jun 18, 2026

czerwcowy list o małym życiu.

0
Sign in to vote or save

This page did not load. You can still read it on the original site — the toolbar below keeps your place in the directory.

cześć,

gdzieś mi przepłynął maj (miałam i mam powody małej absencji tutaj, o tym niżej) i czerwiec jest już w pełnej krasie.

To taki miesiąc pełen przekonania, że wszystko, co piękne jest tutaj i jest jeszcze przed nami, że dni długie, noce krótkie i wybaczające, że nie ma potrzeby pytać o sensy. W słońcu i cieple jest po prostu łatwiej i prościej.

Agnes on the cloud by Aga Krzyżanowska utrzymuje się dzięki wsparciu czytelników. Aby otrzymywać nowe Posty i wspierać moją pracę, proszę rozważyć dołączenie jako bezpłatny lub płatny subskrybent

Z drugiej strony czerwiec też zawsze mnie zatrzymuje. Znowu minął rok szkoły, znowu coś się zakończyło. Cykl się domyka.

W ostatni weekend usiadłam z tekstami napisanymi dawno temu. Zatrzymały mnie zdania tak samo jak zrzucone z karty aparatu zdjęcia z tamtych czasów i czerwców, z twarzami moich dzieci, roześmianych, w tle wielki błękit i śmiech. Rozpoznałam miejsca w czytanych akapitach, nawet daty, podobnie jak na fotografiach.

Kiedy zamykam oczy i zawracam do świata, który już nie istnieje, czuję, że ciągle jest zapisany głęboko w moim ciele. Zdumiewa mnie, że wszystko tam było takie, jak powinno być, wystarczające i dające radość. I na wyciągnięcie ręki, a jednak zbyt oczywiste, aż przezroczyste. Tak jak teraz, w tym czerwcu.

Myślę o tym jak wiele z tego, co najważniejsze i najbardziej kruche ucieka, bo oczarowują nas wielkie oczekiwania, które w naszej głowie zawsze prowadzą gdzieś daleko, poza życie, które jak dziś jest zwykłym czwartkiem. Poza miejsce, które jest jedynym żywym i obecnym, jakie mam. Jakie mamy.

Opowieści umysłu uwodzą i obiecują nieskończenie wiele i jeśli pozwolimy się uwodzić, nie zauważamy tego, co wymaga uwagi i opieki. Co jest dobre tutaj.

W czwartek późnym popołudniem przypominam sobie o tym i przyprowadzam się cierpliwie do miejsca, w którym jestem. Dziękuję za wyprawy w szczęśliwe krainy, ale mam małe życie tutaj, jeśli mu pozwolę, da mi wszystko, czego potrzebuję.

życzę Ci pięknego, obfitego lata.

xoxo,

aga

ps. od początku wiosny pracuję nad nową książką, tym razem o miejscu, do którego wracam regularnie i które jest - już - trochę moim miejscem, mam wrażenie, że poznałyśmy się z Wenecją całkiem dobrze. Mimo że to wymagająca praca niezmiernie mnie. I rozwija. Moje biurko jest pełne książek o historii Wenecji i to są fascynujące lektury.

ps.1. czytelnicy płatnej subskrypcji znajdą u mnie od teraz mały Dziennik wenecki: kulisy pracy, wątpliwości i zdjęcia, które nie wejdą do książki. Plus jest tam jak zawsze kuratorstwo treści.

ps.2. a w chwilach przerwy zaglądam do książki Sny Einsteina, Alana Lightmana, fizyka i naprawdę dobrego pisarza. To jego pierwsza powieść, kupiłam ją w antykwariacie Tezeusz w Krakowie, który zresztą bardzo polecam.

ps.3. i jeszcze podczytuję eseje Ursuli Le Guin, Język nocy. Eseje o pisaniu, science fiction i fantasy. Można wybiórczo, można na raz, między refleksjami o fantasy zatrzymujące eseje o życiu. Piękna lektura.

ps. 3. i znowu nie mogę przestać słuchać, jak to w czerwcu Mac DeMarco, Another One.

dobrego przesilenia.

Agnes on the cloud by Aga Krzyżanowska utrzymuje się dzięki wsparciu czytelników. Aby otrzymywać nowe Posty i wspierać moją pracę, proszę rozważyć dołączenie jako bezpłatny lub płatny subskrybent

Read on agonthecloud.substack.com

Comments

Nothing yet. Say the first thing.

    Sign in to join the conversation.