Z końcem zeszłego sezonu definitywnie zakończyła się współpraca Rakowa Częstochowa ze Srdjanem Plavšiciem. Serb znalazł już jednak nowego pracodawcę. Wahadłowy zasilił szeregi Železničara Pančevo.
Klub znad Dunaju skorzystał z możliwości sprowadzenia zawodnika na zasadzie wolnego transferu. Z końcem czerwca wygasła bowiem jego umowa z Rakowem.
Plavšić trafił do Częstochowy latem 2023 roku. Jego pobyt w klubie szybko został jednak zakłócony przez problemy zdrowotne.
Po powrocie do pełni sił Serb musiał natomiast zmierzyć się z dużą konkurencją i nie mógł liczyć na regularną grę u Marka Papszuna. Z tego względu poprzedniego lata udał się na wypożyczenie do Banika Ostrawa.
Popularne
Pobyt w Czechach miał pomóc mu w odbudowaniu formy, ale również tam nie uniknął urazów i problemów z regularnymi występami. Do tego sam Banik zanotował rozczarowujący sezon i o pozostanie w tamtejszej ekstraklasie musiał walczyć w barażach.
Pod koniec rozgrywek stało się już jasne, że Raków nie zdecyduje się na przedłużenie wygasającego kontraktu wahadłowego. Plavšić mógł więc rozpocząć poszukiwania nowego klubu jako wolny zawodnik. Ostatecznie, mimo otrzymania kilku innych ofert, zdecydował się na przeprowadzkę do Železničara Pančevo.
Zespół prowadzony przez Radomira Kokovicia zakończył poprzedni sezon na czwartym miejscu w tabeli ligi serbskiej, dzięki czemu wywalczył prawo do gry w eliminacjach Ligi Konferencji.
Jego przygoda z europejskimi pucharami zakończyła się już na pierwszej przeszkodzie po porażce w dwumeczu z Bragą.

Comments
Nothing yet. Say the first thing.
Sign in to join the conversation.