Aston Villa okazuje się jednym z największych rozczarowań pierwszej kolejki Premier League 2026/2027. Zespół Matty'ego Casha został rozbity na wyjeździe przez Brighton & Hove Albion 0-4. Wynik został rozstrzygnięty na długo przed przerwą.
W niedzielne popołudnie zostały uwypuklone największe słabości „The Villans”. Spod skrzydeł Unaia Emery'ego wyfrunęły takie gwiazdy jak Morgan Rogers, Ezri Konsa czy Youri Tielemans. Równie bardzo prawdopodobne, że poza Europę wybierze się także Ollie Watkins, którego zabrakło w kadrze meczowej.
Ich następcy tudzież zmiennicy totalnie rozczarowali - zwłaszcza mowa o obronie, która kilkukrotnie oddała okazje strzeleckie rywalom „za darmo”.
U gości wszystko zaczęło się sypać jak domek z kart już w 8. minucie. Pau Torres zagrał piłkę we własne pole karne pod nogi Maxima De Cuypera. Wahadłowy pospiesznie oddał strzał, po którym piłka odbiła się od słupka, trafiła w Victora Lindelofa i wpadła do siatki.
Popularne
Do 31. minuty padły jeszcze trzy gole - wszystkie wyłącznie dla gospodarzy.
De Cuyper świetnie zamknął akcję, uprzedzając obrońców Aston Villi po zagraniu od Georginio Ruttera. Później linią obrony AV zabawili się Diego Gómez i Jack Hinshelwood. Ten drugi dołożył jeszcze jedno trafienie po kolejnym „wielbłądzie” w strefie przyjezdnych.
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 23, 2026
Przysłowiowym gwoździem do trumny okazała się bezpośrednia czerwona kartka dla debiutującego w barwach czwartej siły Premier League poprzedniej kampanii João Gomesa.
Matty Cash spędził na murawie całe spotkanie. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego jego nazwisko zostało wpisane do protokołu sędziowskiego za nadmierną ostrość przy walce o piłkę z przeciwnikiem. Został ukarany żółtą kartką.
Po tak fatalnym występie Aston Villa musi szybko stanąć na nogi, bo już w poniedziałek, 31 sierpnia podejmie mistrza Anglii, Arsenal, który na inaugurację bezproblemowo rozprawił się z Coventry City (3-0).

Comments
Nothing yet. Say the first thing.
Sign in to join the conversation.