W ostatnim sobotnim meczu piątej kolejki Ekstraklasy Śląsk Wrocław zremisował z Widzewem Łódź. Na tablicy wyników po końcowym gwizdku wyświetlił się wynik 3-3 - a już wydawało się, że to goście wyjadą z kompletem punktów, zdobywając wszystkie bramki w osłabieniu.
Od początku sezonu z Widzewem jest jak z pudełkiem czekoladek. Zwykle wyniki tej drużyny trudno jest przewidzieć samym kibicom tego klubu, a przyszłość potrafi skrywać im różne niespodzianki - te lepsze i te gorsze.
Po dwóch remisach z Motorem Lublin i Wisłą Płock przyszła zasłużona wygrana z Jagiellonią w Białymstoku. W poprzedni weekend jako gospodarze Łodzianie jednak rozczarowali, ulegając Koronie Kielce. Rekompensata przyszła dosyć szybko, bo na wyjeździe znowu dali popis skuteczności.
Pojedynek w stolicy województwa dolnośląskiego dla zespołu Aleksandara Vukovicia zaczął się koszmarnie. Czerwoną kartkę zobaczył Przemysław Wiśniewski. Sędzia Marcin Kochanek ocenił, że reprezentant Polski dopuścił się przewinienia jako ostatni obrońca, „kasując” przeciwnikowi dogodną szansę na zdobycie bramki.
Popularne
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 22, 2026
Niedobór kadrowy wywołał korzystny efekt, tyle że - niespodziewanie - u przyjezdnych. Jeszcze w pierwszej połowie Widzew zdobył dwie bramki za sprawą Mario Garcíi i Frana Álvareza, któremu asystował Karol Świderski.
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 22, 2026
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 22, 2026
To, co mogło przerażać fanów domowników, to ani jedna celna próba na bramkę Łodzian do przerwy. Żeby przełamać wynik, musieli zdać się na pechową interwencję w wykonaniu Steve'a Kapuadiego. Uczestnik Mistrzostw Świata 2026 nie był w stanie skutecznie zażegnać niebezpieczeństwa po rzucie rożnym i wpakował piłkę do własnej bramki.
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 22, 2026
W 63. minucie to ekipa z Miasta Włókniarzy wróciła na dwubramkowe prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się następny Hiszpan, Angel Baena.
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 22, 2026
Widzew miał prawo wierzyć, że zabierze z Wrocławia pełną pulę. Śląsk złapał jednak wiatr w żagle niczym w jednym z niedawnych spotkań przeciwko Rakowowi Częstochowa.
Ostatni kwadrans należał do gospodarzy. Najpierw Bartłomieja Drągowskiego pokonał Paweł Banaszak. Później po analizie VAR nie uznano trafienia znajdującego się na spalonym Luki Marjanaca, lecz tuż przed doliczonym czasem gola na wagę podziału punktów strzelił Eniss Shabani.
SZALEŃSTWO WE WROCŁAWIU! 🔥 Co to był za mecz?! 🤯 Śląsk odrobił straty i remisuje z Widzewem 3 do 3! 🚀 pic.twitter.com/cubruXXPHs
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 22, 2026
Tym samym Widzewowi nie udało się wskoczyć na podium tabeli Ekstraklasy, musząc na razie zadowolić się szóstym miejscem. Śląsk aktualnie plasuje się na jedenastej lokacie.

Comments
Nothing yet. Say the first thing.
Sign in to join the conversation.