Już po czterech meczach w Ekstraklasie Wojciech Kwiecień stracił cierpliwość do Kazimierza Moskala. Szkoleniowiec rozstał się z Wieczystą Kraków po derbowej porażce 2:3 z Cracovią. Do trenera pretensji nie mieli za to piłkarze. Po ostatnim gwizdku Lucas Piazón w rozmowie z „WP Sportowymi Faktami” nie ukrywał, że odpowiedzialność ciąży na piłkarzach.
Nie ma szczęścia do elity specjalista od awansów z I ligi. 59-latek z Sułkowic tylko raz w swojej karierze wytrwał w Ekstraklasie przez cały sezon. Miało to miejsce w rozgrywkach 2016/2017, gdy prowadził Pogoń Szczecin.
Wiadomo już, że w bieżącej kampanii Moskal nie przełamie klątwy. Po piątkowej porażce 2:3 w derbach Krakowa za pracę podziękowano mu również w Wieczystej.
Co ciekawe, piłkarze beniaminka wcale nie uważają, że wina za kiepskie wyniki (trzy punkty w czterech meczach) to wina trenera. Po ostatnim gwizdku Lucas Piazón nie miał wątpliwości, że drużyna radziłaby sobie lepiej, gdyby zawodnicy wzięli większą odpowiedzialność na boisku.
Popularne
- To nie pierwszy taki nasz mecz, nie drugi i nie trzeci. Nie dotyczy to tylko tego sezonu, wiele razy miało to miejsce też w poprzednim sezonie. Wygląda to tak, jakbyśmy nigdy nie uczyli się na własnych błędach - wypalił Brazylijczyk w rozmowie z „WP Sportowymi Faktami”.
- W futbolu nigdy się nie wie, co się wydarzy. Co jednak trener może w takiej sytuacji zrobić? Przecież szkoleniowiec nie gra, nie wyjdzie na boisko. Na placu gry tymi, którzy podejmują decyzje jesteśmy my, zawodnicy. Potrzebujemy po prostu lepszych decyzji z naszej strony - bił się w pierś.
Jeżeli analiza Piazóna jest trafna, nowy sternik Wieczystej może mieć te same problemy, z jakimi mierzył się Moskal. Jednym z kandydatów na stanowisko ma być John Carver. Anglik już w Lechii Gdańsk nie miał lekko, a pod Wawelem raczej nie może spodziewać się mniejszej presji.

Comments
Nothing yet. Say the first thing.
Sign in to join the conversation.