RSS Amplifier

Opowiadania SciFi oraz Notatki autora · Apr 25, 2026

Twórca jako przekaźnik: co dzieje się z historią, kiedy śpisz

0
Sign in to vote or save

Prestidigitator · Opowiadania SciFi oraz Notatki autora

Rozpocząłem pisanie klasycznie dla mnie, nie wiedząc, o czym będzie całość, kto się pojawi, ani nic konkretnego. Pierwsze dialogi, jakie przelałem ‘na papier’, były tak tragiczne, że okazały się częścią propagandy Verdis, sztuką teatralną wystawianą dla biedoty. I tak odkryłem Fexa, cynicznego młodzieńca ze śmiertelną diagnozą, który nie chciał spędzić swoich ostatnich chwil, oglądając słabą grę aktorską.

Złapałem już bohatera, konflikt i jego charakter. Teraz brakowało mi historii i wyborów.

Dotarłem do pewnego punktu, w którym odłożyłem tekst (prawdopodobnie Fex poznał już Resę, nie pamiętam) i przerzuciłem uwagę gdzie indziej. Zwykle daję moim pomysłom dojrzeć, nie pcham ich na siłę.

Tej nocy stało się, resztę opowiadania zobaczyłem we śnie. Nie chcę rzucać spojlerów, na wypadek, gdybyście chcieli przeczytać, ale tak mi się spodobało to zakończenie, że po przebudzeniu usiadłem od razu do pisania. Tego dnia spóźniłem się do pracy, ale pierwszy draft był gotowy. I byłem z niego zadowolony!

Skończywszy, zadałem sobie tytułowe pytanie. Kojarzyłem sławne opowieści typu „Frankenstein” czy „Jekyll & Hyde”, które były według autorów dziełem ich podświadomości. Trzeba zaznaczyć, że teksty powstały jeszcze w XIX wieku (kolejno 1818 i 1886). Takie zjawisko ma na pewno długą historię!

Stephen King w swojej książce „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika” wspomina dzieło „Misery”. Leciał samolotem, przysnął i po przebudzeniu poczuł potrzebę zapisania tego, co zobaczył. Ten miraż okazał się podstawą fabuły. Ponieważ nie miał notatnika, zaczął spisywać opowieść na chusteczkach, aż obsługa samolotu zaczęła być z tego powodu niezadowolona.

W trakcie researchu do tego postu odkryłem bardzo niszową książkę „Writers Dreaming: 26 Writers Talk About Their Dreams and the Creative Process”, w której wielu ludzi związanych z kreatywnością opowiada właśnie o tym, że pomysły na ich postacie lub plot przyszły do nich we śnie, nie myśleli o tym świadomie.

Dwudziestu sześciu twórców, którzy wiążą sen z powstawaniem. A książka wydana była w roku 1993!

Wśród wymienionych tam osób jest Stephen King, Maya Angelou, sławna aktywistka i poetka (polecam poczytać o niej, bo spłycenie jej do tych dwóch określeń jest bardzo krzywdzące), William Styron, autor „Wybór Zofii”, E.B. White od „Stuarta Malutkiego” i oczywiście wiele innych.

Łapanie snów w postaci dzieł literackich wydaje się bardzo powszechne.

Nie!

Paul McCartney usłyszał melodię w trakcie snu. Po przebudzeniu usiadł do pianina i zaczął odtwarzać akordy, które zostały mu zesłane. Tak powstało „Yesterday”.

Salvador Dalí wymyślił metodę, którą nazwał „drzemką z kluczem”. Przysypiał z surową koncepcją w umyśle, na krześle, trzymając w rękach klucze. Gdy tylko jego mięśnie wiotczały, upuszczał przedmiot na ziemię i natychmiast się budził.

Twierdził, że te sekundowe drzemki pozwalały mu lepiej łączyć wątki. Kreatywniej myślał, gdy znajdował się na granicy snu i jawy. Są już nawet badania naukowe, że mógł mieć rację, osoby, które weszły w taką fazę miały trzykrotnie większe szanse na rozwiązanie ukrytego problemu matematycznego!

À propos matematyki, to nawet nauka ma swojego śniącego przedstawiciela!

Friedrich August Kekulé podobno miał sen dotyczący atomów chemicznych i węża gryzącego własny ogon, uroborosa. Doprowadziło go to do odkrycia heksagonalnej budowy pierścienia benzenowego. Jeżeli mnie zapytacie, co to dokładnie znaczy, to wam nie odpowiem! :-) Ale wiem, że zrewolucjonizowało to chemię organiczną.

Osobiście lubię zanurkować w badania naukowe, jeżeli nie jestem pewien prawdziwości jakiegoś zjawiska. Drogi Czytelniku, Droga Czytelniczko, czas zanurkować w trochę bardziej obiektywnym świecie!

Poruszyłem już trochę temat przy Salvadorze Dalí, jego metoda została przebadana i znajduje potwierdzenie w nauce. Ale jedno doświadczenie, nawet najlepsze, nie stanowi dowodu wystarczającego. Postanowiłem poszperać głębiej.

Trafiłem na świeżutki eksperyment z 2026 roku „Creative problem-solving after experimentally provoking dreams of unsolved puzzles during REM sleep”.

W skrócie sprawdzano, czy można ‘zaszczepić’ idee w fazie REM, aby o nich rozmyślać i w ten sposób przyczynić się do ich rozwiązania. Wstępnie, odpowiedź jest twierdząca. Uczestnicy, którym podczas fazy REM odtwarzano dźwięki związane z zagadkami, rozwiązywali je lepiej po przebudzeniu, o ile o nich śnili.

Znalazłem nawet jedną tematyczną metaanalizę z 2015 roku: „Metaanaliza: im więcej snu, tym większa kreatywność”. Przeanalizowano 9 niezależnych badań na próbce 5826 osób. Zaprezentowane wnioski wskazują, że ludzie, którzy śpią więcej, są mierzalnie bardziej kreatywni (a przynajmniej istnieje taka korelacja). Ich umiejętność do rozwiązywania problemów w kontrolowanych warunkach wzrosła.

Co ciekawe, naukowcy podkreślają, że przed ich analizą (przypomnę, 2015 rok) nie istniało inne takie opracowanie.

To mnie zaskoczyło o tyle, że w książkach o śnie bardzo często autorzy powołują się na jego znaczenie w kontekście tworzenia, jednocześnie nie mieli do tego żadnych głębszych podstaw, jedynie intuicję!

Na tym etapie chcę podkreślić, że nie czuję, aby Hivemind mogło konkurować z Kingiem, „Yesterday” czy którymkolwiek utworem tu wymienionym! Wiodła mną czysta ciekawość, pytanie „jak powszechne jest to zjawisko?”. A znaleziska tylko mnie utwierdziły w przekonaniu, że nie warto poświęcać snu dla pisania!

Mam teraz parę pozycji na liście książek, które planuję przeczytać tylko ze względu na sposób ich powstania. Nie spodziewam się konkretnych wniosków, ale myślę, że nie zaszkodzi to mojej kreatywności.

Czuję, że świat, który tworzę, Verdis, nie jest czymś, co wymyśliłem, a raczej czymś, co próbuje wybrzmieć poprzez moje pisanie. Na razie nie sądzę, abym miał wystarczający warsztat, by zabierać się za coś większego, ale ilość detali, które widzę, sprawiają, że często czuję, jakbym tam był. A to jest dla mnie rzadkie uczucie, bo jako programista zwykle mój umysł jest czysty, logiczny.

Mam nadzieję, że Verdis będzie się ze mną kontaktować częściej, bo jestem pewien, że ma do podzielenia się wieloma historiami. Liczę, że okażę się godnym przekaźnikiem.

A Ty, masz jakieś teksty, które powstały pod wpływem Twoich snów? Podziel się nimi w komentarzu, z chęcią przeczytam!

Zostaw komentarz

Read the original on prestidigitatorsifi.substack.com

Comments

Nothing yet. Say the first thing.

    Sign in to join the conversation.