Przez prawie 20 lat Izabela Francuska znosiła faworytów męża, ale w końcu miała dość. Z kochankiem u boku — oficjalnie w imieniu syna — zdetronizowała króla. A potem (podobno) kazała go zlikwidować. Rozgrzanym do czerwoności pogrzebaczem.
Porwana z domu, sprzedana na targu niewolników, trafiła do haremu sułtana. I potrafiła tak go w sobie rozkochać, że nie tylko uczynił ją swoją żoną, ale i dla niej zrobił rewolucję na dworze.
Blondynka o twarzy dziecka, ciele bogini i mózgu kanarka. Marilyn Monroe była życiową rolą Normy Jeane Mortenson, tak doskonałą, że aktorka zupełnie się w niej roztopiła, i tak wyczerpującą, że wypaliła się w wieku 36 lat.
"Ożenił się z nią, bo była Żydówką", tak dobra znajoma Jana Karskiego i Poli Nireńskiej podsumowała ich małżeństwo. — Dla obojga było to fatalne spotkanie — mówi Weronika Kostyrko, autorka biografii tancerki.
Kobieta, która zrobiła jedną z najbardziej spektakularnych karier w historii: od tancerki i prostytutki zabawiającej widzów w przerwach między wyścigami rydwanów do cesarzowej Bizancjum.
W osobie Heleny Wolińskiej chciano osądzić cały stalinizm — mówi autorka jej biografii, Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz w podcaście Katarzyny Wężyk "Historia kobiet". — A udowodnienie w sądzie, że była bezpośrednio odpowiedzialna za mord sądowy na generale Fieldorfie, jest nie do zrobienia.
Lubiła seks, władzę, jedzenie i wino zmieszane z whisky. Niemowlęta ją brzydziły. Od jej imienia nazwano epokę, w której kobiety obsadzone były w roli aseksualnych aniołów domowego ogniska.
Ja bym chciała omawiać z maturzystami interesujące lektury. Ale nie mogę, bo oni muszą przygotować się do egzaminu. I ja muszę tłuc z nimi te perełki kanoniczne, pisane przez mężczyzn o mężczyznach — mówi nauczycielka Aleksandra Korczak.