No to KSeF wystartował, wielkie odliczanie dobiegło końca. Ministerstwo ogłasza sukcesy i przez pierwszy dzień informowało - mamy już 20 tys. faktur, 50 tys. faktur, 100 tys. użytkowników. Drugiego dnia były gratulacje i podkreślanie, że wbrew wszelkim hejterom, fake newsom i dezinformacjom - wszystko się udało i działa doskonale.
No tylko że nie do końca - bo chyba jeszcze w czasie tego briefingu ministra KSeF zaczął łapać zadyszkę.
No to zobaczmy, co tam ciekawego 🙂
No to KSeF wystartował. Sam start, przyznać trzeba, odbył się zgodnie z planem i już od godziny 0:00 1 lutego wersja produkcyjna była dostępna. Widać, że wielu ludzi czekało na to w napięciu, bo już po kilku godzinach ministerstwo informowało o tym, że mamy już 20 tys. faktur w nowym systemie. Tu na pewno należą się gratulacje całemu zespołowi deweloperskiemu i wdrożeniowemu, bo temat zasadniczo “dowieźli”. Wielokrotnie podkreślałem, że do tej części projektu - tzn. zespołu wytwórczego - w zasadzie większych zastrzeżeń nie ma, to bardzo dobry zespół. Szczególnie w porównaniu do zespołu, który tworzył pierwszą wersję KSeF, bo tam to szkoda słów. Z tej “stajni” zresztą pochodzą inne elementy KSeF, na przykład Aplikacja Podatnika - no działa ogólnie, ale z dobrymi praktykami to tam ciężko się spotkać.
Problem polega na tym, że ten dobry zespół musi pracować z biznesem, do którego już tylu ciepłych słów skierować się nie da. I tu nawet najlepszy zespół niewiele pomoże, bo, jak to mówią górale: “z gówna bata nie ukręcisz” 🙂
To jeszcze raz: szczere gratulacje dla zespołu! Chapeau bas Panie Kamilu & reszta zespołu 👍
No i teraz wracamy do rzeczywistości 😈
Pierwszego dnia MF raczy nas komunikatami z kolejnymi liczbami z ilością faktur czy użytkowników w systemie. Drugiego dnia miłościwie nam panujący Panowie Wiceministrowie i Pan Dyrektor CIRF udali się na briefing prasowy, aby wszyscy wiedzieli, kto stoi za tym ogromnym sukcesem. No i usłyszeliśmy na początek:
Dzień dobry, witam Państwa serdecznie. Informujemy, że zgodnie z harmonogramem 1 lutego 2026 roku o północy uruchomiliśmy krajowy system e-faktur. System został uruchomiony bez żadnych problemów i nie odnotowaliśmy jakichkolwiek żadnych utrudnień. Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, to nie ma żadnego zagrożenia. System działa stabilnie i zgodnie z przyjętymi przez nas założeniami. (...)
A w związku z tym jeszcze raz podkreślam, system jest stabilny, bezpieczny (...)
W tym samym czasie próba zalogowania do Aplikacji Podatnika z wykorzystaniem Profilu Zaufanego wyglądała tak:
No czyli można powiedzieć, dość stabilnie 🙂
To był problem powszechny i występujący przez kilka godzin. Okazało się, że infrastruktura Profilu Zaufanego nie wytrzymała wzmożonego zainteresowania. Czy będzie przygotowana 1 kwietnia? No oby 🙂
Dowiedzieliśmy się później też, że tymczasowo wprowadzono limity logowania, aby ustabilizować system. Wieczorem wszystko wróciło do normy. Powiedziano nam, że teraz już będzie dobrze.
No i nadszedł dzień trzeci. Próba logowania - i tym razem jest inaczej, konkretnie to tak:
I klops - znowu logowanie przez PZ leży.
Wiadomo, wszyscy się uczą na błędach. No i do trzech razy sztuka.
Nadchodzi środa, trzeci dzień roboczy KSeF i czwarty kalendarzowy - dziś już będzie ok:
No ręce opadają…
W tym samym czasie “Latarnia KSeF” wskazuje, że system działa stabilnie i bez problemów.
Nie ma żadnego trybu niedostępności czy awaryjnego. Do dyspozycji podatników zatem jest tylko tryb online i offline24.
Według zespołu KSeF awaria Profilu Zaufanego nie jest przesłanką do zgłoszenia awarii, no bo przecież sam KSeF działa. I jeśli rozumie się przez to samo API, to jasne - działa. Ale KSeF to coś znacznie szerszego i monitorować pod kątem awarii należy wszelkie systemy, które mogą uniemożliwiać jego użycie. To, że wymyślono tak beznadziejną architekturę biznesową, to inny problem - trzeba było wymyślić tak, by monitoring miał sens.
Profil Zaufany to jeden ze sposobów uwierzytelniania wprost wskazany przez rozporządzenie w sprawie korzystania z KSeF, a więc należy go traktować jako integralną część systemu - a w takim przypadku uznać, że jego awaria jest awarią całego KSeF.
Tym bardziej, że osoby, które chcą korzystać z bezpłatnych narzędzi MF do używania systemu, czyli aplikacji e-mikrofirma lub Aplikacji Podatnika, to w zasadzie innej drogi nie mają (chyba, że posiadają podpis kwalifikowany, ale on nie jest obowiązkowy).
Więc podatnik, chcąc wystawić fakturę, jest w czarnej du… Co więcej, ze względu na fakt, że owe darmowe narzędzia nie wspierają wystawiania faktur offline24, to de facto może się zdarzyć, że przez brak możliwości uwierzytelnienia nie będzie on w stanie wypełnić ustawowego obowiązku wystawienia faktury w terminie.
Więc jak można twierdzić, że taka awaria nie jest awarią KSeF, w związku z tym faktury można wystawiać w trybie awaryjnym i przesłać do systemu w terminie 7 dni roboczych od zakończenia awarii?
Po raz kolejny widać, że biznesowo nadal pewne rzeczy nie są dograne. No i w istocie, brakuje bardzo ważnej rzeczy - informacji, co jest awarią KSeF i jakie są przesłanki do jej ogłoszenia. Ale na pewno ograniczanie myślenia do samego API KSeF jest dalekim nadużyciem.
Co ciekawe, jak podaje money.pl, problem z wydajnością Profilu Zaufanego przy zakładanym obciążeniu był znany wcześniej:
Z ustaleń money.pl wynika, że problem, który pojawił się przy uruchamianiu KSeF, był zdiagnozowany wcześniej. Wykazać to miały przeprowadzone w styczniu testy PZ, wskazujące, że ta metoda uwierzytelniania użytkowników może się okazać niewydolna w przypadku KSeF w stosunku do realnych potrzeb. Jednocześnie, jak słyszymy, na zespołach roboczych nikt prawidłowo nie oszacował faktycznego ruchu, jaki wywoła uruchomienie KSeF.
Czyli o problemie wiedziano, ale postanowiono go zignorować. Co więcej, z artykułu wynika, że przewidywania co do ruchu w zakresie logowania do KSeF, co za tym idzie, w ruchu do Profilu Zaufanego, zostały znacząco niedoszacowane. Nie o kilka tysięcy, nie 2-3 razy za mało. Szacunki było około 8 razy mniejsze. To już nie jest błąd statystyczny - to jest kompletne niedoszacowanie ruchu w kluczowym systemie państwowym:
Wyporność PZ to około 37 tys. prób logowania na godzinę. Z reguły średnia to około 11 tys. prób. Specjaliści szacowali, że po uruchomieniu KSeF ruch wzrośnie do 40-50 tysięcy, a więc już wtedy jasne było, że to więcej niż maksymalna przepustowość Profilu Zaufanego. Faktycznie okazało się, że ruch jest osiem razy większy - tłumaczy rozmówca zorientowany w procesie przygotowań do uruchomienia KSeF.
No i dalej - nawet gdyby szacunki “specjalistów” były trafne, to i one wskazywały na to, że PZ tego nie jest w stanie obsłużyć.
Czyli uruchamiamy system, trąbimy o sukcesie, ale wiemy, że to i tak nie zadziała dobrze. Może to jest wyjaśnienie tego, czemu system był uruchamiany w niedzielę. Pewnie spodziewano się, że w dzień wolny ruch będzie jednak mniejszy, więc nikt nie zarzuci MF, że system padł już pierwszego dnia.
No tak, za to padł drugiego, trzeciego, czwartego…
Pytanie, czy ci sami specjaliści szacowali sam ruch w KSeF, bo może się okazać, że i tu mamy niedoszacowanie tego, co może się tam dziać od 1 kwietnia. Pewnie data też nie przypadkowa - jeśli padnie, to MF powie, że to taki żart na Prima Aprilis 🙄
Może zamiast budować szpitale z tych niesamowitych wpływów z analiz w wyniku wprowadzenia KSeF, powinno dofinansować się chyba jedyne sensowne ministerstwo w tym kraju - Ministerstwo Cyfryzacji. To ono dostarcza Profil Zaufany oraz aplikację mObywatel - obie rzeczy to przykład dobrego podejścia do cyfryzacji i rozwiązań, które rzeczywiście komuś służą. I są dobrze zrobione.
Niedawno już o tym wspominałem. Certyfikatów w KSeF nie można na przemian tworzyć i unieważniać. Obowiązują limity. Jednocześnie można mieć 2 aktywne certyfikaty (uwierzytelnianie i offline) - i to jest proste. Przy próbie generowania kolejnego jest informacja, że nie można. Ok.
Ale jest też drugi limit - 6 wniosków na 30 dni. I tu już gorzej. Jeśli go wykorzystamy, to musimy czekać 30 dni na możliwość generowania. Jeśli nasze oprogramowanie wspiera jedynie certyfikaty - no to jest problem, nie zrobimy nic. Wykorzystywanie tego limitu wynika między innymi z tego, że proces pobierania jest beznadziejny. Najpierw wyskakuje możliwość zapisania klucza prywatnego (i trzeba to zrobić), potem możliwość pobrania samego certyfikatu (i to też trzeba zrobić) - oba pliki to tak naprawdę jeden certyfikat. Niestety, jeśli zgubimy (lub nie zapiszemy) ten pierwszy, to już nigdy nie będziemy mieć możliwości jego pobrania. To jest tylko raz i o tym informacji przy generowaniu nie ma. Jeśli zgubimy - potrzeba nowego certyfikatu. No i szybko można dojść do 6 prób.
Przydałoby się też jakieś informowanie o tym limicie w samej Aplikacji Podatnika, bo obecnie brak wśród ludzi takiej świadomości.
No ale kto by tam się przejmował jakimś przyjaznym interfejsem użytkownika 🙂
Były też prośby o zwiększenie tych limitów, choćby tymczasowe. No niestety, na ten moment nie doczekały się odpowiedzi. Szkoda.
No i po prawie 5 latach KSeF wystartował. Magisterium odtrąbiło sukces. Czy tak w istocie jest? No nie bardzo. Problemy z logowaniem, problemy z edukacją… a nawet duże państwowe firmy, jak Orlen, nieco ten system olały. Szumne zapowiedzi były, że już od 1 lutego faktury będą w KSeF.
Od tego czasu 2 razy na stacji byłem, dwa razy płaciłem za pomocą Orlen Pay - czyli nie biorę faktury z kasy fiskalnej. Za każdym razem to nie była stacja franczyzowa, a jednak faktury w KSeF nie mam.
Natomiast wiemy, że faktury do systemu wpływają, więc coś tam działa.
Cyfryzacją pełną parą 👍
Choć jak czytam takie posty:
to nie wiem czy my jesteśmy na to gotowi. Fakturę pobieramy z KSeF, drukujemy, skanujemy i wrzucamy do OCRa, by mieć wersję cyfrową. Optymalizacja 😀 I to nie jedyny taki post, jest tego zdecydowanie więcej.

Comments
Nothing yet. Say the first thing.
Sign in to join the conversation.