To słowa jednego z twórców KSeF, a w zasadzie twórczyni - pani Anny Mytyk. Lider legislacji KSeF. No więc boimy, się ale robimy. Pracujemy ciężko, w pocie czoła. Przedsiębiorcy starają się w tym wszystkim też jakoś odnaleźć. W tym czasie MF dba o dokładniejsze zamalowanie trawy na zielono 🖌️
Czy więc nadchodzi “broń masowego rażenia”? 💣
Czas do godziny K: -8d18h30m. Na palcach 2 rąk to można policzyć 👐
Na sam koniec procesu dowożenia nowego, lepszego, KSeF 2.o MF postanowiło nagrać podcast - KSeF prosto z MF. Nie byle jak - do prowadzenia podcastu zaproszono znaną osobę, Artura Kurasińskiego. Montaż też niczego sobie - w przeciwieństwie do większości “edukacyjnych” treści produkowanych przez MF/KAS. No, raczej tanio nie było. Ale nie może być, trzeba jakoś ocieplić swój wizerunek - a przecież wszyscy wiemy, ogrzewanie tanie nie jest 🔥
No dobra, jest ładne opakowanie - a co w środku? W środku pełen luz, można by pomyśleć, że to jeden z tych popularnych ostatnio podcastów biznesowych czy rozwojowych. Autor zaprasza ludzi, którzy mają coś do powiedzenia, bo coś im się udało osiągnąć - a oni pełni luzu opowiadają o swoim sukcesie.
Tylko że tego sukcesu jeszcze nie ma. A i merytoryka bardzo słaba. Niczego się nie dowiedzieliśmy z tego niemal 50-minutowego materiału. Lanie wody, malowanie trawy, propaganda sukcesu - bajki dla dorosłych. Pytanie też skrojone pod mowę populistyczną, pewnie przygotowane przez samych “gości”. Gdyby podcast był niezależny, gdyby był prowadzony przez kogoś, kto coś o systemie wie - może byłaby szansa na jakieś głębsze pytania, dotykające rzeczywistych problemów. No ale było, jak było. Szkoda.
Mimo wszystko sprawdźmy, co tam dało się usłyszeć 👺
W skrócie powiem, nikt tego w Polsce jeszcze nie robi na taką skalę. Już mówię dlaczego, chociaż żeby pokazać, jak wygląda ten zespół projektowy, (...) jest on interdyscyplinarny, można by tak powiedzieć.
Prowadzący zareagował znacząco - uuuu. No tak, innowacyjność polega na tym, że mamy zespół interdyscyplinarny. MF odkrywa właśnie współpracę pomiędzy światem IT i biznesowym. Brawo!
Wypracowaliśmy taką metodę komunikacji przez te lata. (...) Słownik wspólny, żeby prawnik rozumiał, co mówi informatyk, informatyk rozumiał, co mówi prawnik. I to naprawdę, to wcale nie jest śmieszne. To nam zajęło trochę czasu.
To rzeczywiście śmieszne nie jest. Świat IT już dawno odkrył “język wszechobecny” - czyli język, którym posługują się wszystkie strony zaangażowane w projekt. Jest on wspólny i wzajemnie zrozumiały, wypracowany między wszystkimi zainteresowanymi stronami.
No widać, że oprócz zespołów interdyscyplinarnych, w MF ktoś odkrył księgarnię i kupił książkę Domain-Driven Design Erica Evansa - no w końcu, ona ma już ponad 20 lat. Pogratulować!
Nie uwierzy pan, ile my faktur będziemy przechowywać.
Będziemy je przetwarzać i będziemy je zbierać.
Będziemy mieć około 2,5 miliarda dokumentów rocznie, które będziemy przechowywać przez 10 lat.
Na ostatnim posiedzeniu Komisji Gospodarki i Rozwoju jedna z osób z kierownictwa KSeF zachwycała się, że w ciągu 1,5 miesiąca do testowego KSeF przesłano AŻ 17 milionów faktur i to miało świadczyć o tym, że KSeF sobie poradzi. Teraz okazuje się, że w produkcyjnym KSeF to wartość osiągalna co niecałe 3 dni (lub nawet mniej niż 2, licząc dni robocze). Czy zatem KSeF to wytrzyma? Dowiemy się.
Inna rzecz - to po co je przechowywać? Inne kraje nie poszły drogą archiwum dokumentów i chyba miały dobry powód ku temu. To i tańsze, i bezpieczniejsze, i łatwiejsze. My poszliśmy w awangardę i teraz zachwycamy się liczbami. Obyśmy zachwycili się potem działaniem.
Wydaje mi się, i śmiało mogę powiedzieć - no nikt w Polsce jeszcze tego nie przerabiał.
Faktur to być może nie, ale że nikt nie robił systemów przetwarzających takie ilości danych, to też bym nie powiedział. A na świecie to już na pewno.
No ale niewątpliwie jest to jakieś wyzwanie, w związku z tym nasuwa się pytanie: czemu u licha kręcimy na siebie bicz i wszystkich wrzucamy tam naraz? Zwiększajmy obciążenie stopniowo i obserwujmy, dostrajajmy, optymalizujmy i wtedy dalej. A nie - huzia na Józia.
Idea fakturowania nie jest, że tak powiem, czymś nowym. Patrząc się na tutaj ogródek europejski, tak to mogę powiedzieć, to pierwszym krajem w 2019 roku, (...) to były właśnie Włochy.
Echhh, czyli jednak już nie jesteśmy tak innowacyjni 🙁
Wszyscy widzą, że cyfryzacja jest naprawdę bardzo potrzebna i usprawnia pewne rzeczy.(...) Nawet Unia Europejska też idzie w tym samym kierunku, ponieważ od 2030 roku my będziemy też musieli wprowadzić te fakturowania, ale tak jakby transgraniczne, pomiędzy krajami Unii Europejskiej. Więc to nie jest coś, co my wymyślamy.
Owszem, a skoro wszyscy idą, to może warto trzymać się standardów. Choćby w formacie faktury i używać tego, który Unia zawarła w projekcie VIDA? Lepiej oczywiście wymyślić coś nowego, coś swojego, co jest słabo ostatecznie udokumentowane i czasem wprowadza więcej konsternacji, niż ułatwień.
No ale za to mamy nasze, Polskie, swojskie, efakturki.
Ale już odpowiadając i porównując to do innych krajów, to muszę powiedzieć, że my tutaj mamy podejście dosyć innowacyjne, patrząc się na inne kraje Unii Europejskiej, jak to wprowadziły.
Mamy podobny sposób wystawiania tych faktur, czyli mówię o takim centralnym fakturowaniu, jak Włosi.
Inne kraje stosują takie zdecentralizowane bardziej platformy do wystawiania tych faktur.
No to już nie wiem, innowacyjne jednak? Ale takie jak Włosi, czyli znów nie? No nieważne.
Warto zadać sobie pytanie - co nam centralizacja daje? A daje głównie jeden punkt awarii. Wystarczy zablokować jedno miejsce i klops - wszystko leży (tak, tak, tryby offline są).
W aktualnych czasach geopolitycznych i rosyjskich chęci destabilizacyjnych centralizacja jest złym pomysłem. Decentralizacja, rozproszenie - to są bardziej niezawodne struktury.
Warto się uczyć od innych - Włochy były pierwsze i poszły jakąś tam drogą, która w tamtym czasie mogła być atrakcyjna. Ale skoro inni poszli inną drogą, to może coś jest na rzeczy?
Tak, ale jest też druga strona, bo to też ma służyć w pewien sposób państwu.
Po to, aby móc te dane w pewien sposób analizować szybciej, wyciągać z nich wnioski, tak, żebyśmy mogli, zbudować, (...) więcej szpitali, więcej żłobków, więcej przedszkoli…
No to już wiemy - analiza danych zbuduje nam więcej szpitali i żłobków. No dobra, wchodzę w to! 👍
A tak serio - spodziewane wpływy dzięki uszczelnieniu VAT to ~1,8 mld PLN. No sporo. Tylko w tym samym czasie wpływy do budżetu Polski z tytułu całego VAT to ~340 mld PLN. No to już tak imponująco nie wygląda - toż to ledwo ~0,5% wpływów z VAT. Skoro obecnie nie możemy budować szpitali, to potem też nie będziemy…
Naprawdę nie można się tego bać, zajrzeć na naszą stronę. (...) Przeglądnięcie tych materiałów. Tam naprawdę jest mega kompendium wiedzy. Od prostych Q&A-ów, po bardziej specyficzne tematy, jak na przykład do struktury logicznej broszura, która zawiera 400 stron. Mamy cztery tomy podręczników, też bardzo obszerne.
No tak - broszura dotycząca struktury na 400 stron. A i tak wciąż pojawiają się wątpliwości, jak coś wypełnić. 4 tomy podręczników - no nieźle.
Dobrze, że to jest, bardzo dobrze. Ale zwykły przedsiębiorca potrzebuje wiedzy w pigułce, rzetelnej - a tej niestety jest mało. Co doskonale widać przeglądając fora poświęcone integracji. Tam są pytania podstawowe! No ale to trzeba czasem przestać orbitować i oglądać “szeroką perspektywę” i zobaczyć, jak to wygląda u tych zwykłych szaraczków.
Broszura, która pozostawia wątpliwości. Podręcznik, który mówi jedno, a rzeczywistość co innego. Środy z KSeF prowadzone z entuzjazmem mszy pogrzebowej. Ludzie na to czasu zasadniczo nie mają.
Nasza aplikacja w tym modelu dla najprostszych faktur kieruje nas krok po kroku, to jest po prostu tak banalnie proste, że chyba prostszym być nie może.
Jeśli słucha tego jakiś człowiek zajmujący się projektowaniem przyjaznych interfejsów i zobaczył tę aplikację, to właśnie dostał zawału. Proste? Przyjemne? Prostsze być nie może?
Każda aplikacja do wystawiania faktur jest prostsza i łatwiejsza w obsłudze niż Aplikacja Podatnika i wystawianie tam faktur.
Ta aplikacja to obecnie masochizm, a nie przyjemność (choć jeśli ktoś lubi…).
Nie wiem, czy Państwo wiecie, co to może spowodować, bo to naprawdę będzie broń masowego rażenia.
No właśnie - tego się wszyscy obawiamy, i to dobre podsumowanie, Panie Redaktorze 😱
Czy Państwo w ogóle dopuszczacie taką możliwość, że wszystko pójdzie dobrze?
No innej chyba nie dopuszczamy. Nie no, u nas zawsze działa. (...) ale tak jak już powiedziałem na początku, nikt jeszcze czegoś takiego w Polsce nie robił, więc nikt nie ma doświadczeń we wdrożeniu takiego systemu, więc nie możemy powiedzieć, że wszystko będzie na 100% tak, jak oczekiwaliśmy.
Więc może wzorem innych projektów IT należy wdrażać to stopniowo, powoli się otwierać na kolejne grupy. Nie przeć do przodu na ślepo, tylko sprawdzać - nie testowo, nie w laboratorium, a na prawdziwych danych. Ale nie dla wszystkich od razu.
Tym bardziej, że projekt nie jest dokończony i ma braki - o czym już nieraz pisałem.
No ale wiadomo, wstęgę przeciąć trzeba. A po nas choćby potop…
Przy okazji, widać wzrost zainteresowania KSeFem i czasem pada Profil Zaufany, czasem strona MF:
Czy sam KSeF jest tak samo gotowy jak MF? Oby nie 😈
Przed wdrożeniem nowoczesnego systemu KSeF 2.o nastąpi wcześniej zapowiadana przerwa techniczna, w dniach 26-31.01. No ale MF nie byłoby sobą, gdyby i tu nie zafundowało nam jakiejś niespodzianki. Jak to już wspominał Forest G. “KSeF jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz, na co trafisz” 😀 I wbrew temu co kiedyś samo pisało:
Przerwa techniczna będzie dotyczyć nie tylko KSeFu 1.o, ale również modułu MCU.
No więc, jeśli ktoś ma potrzebę nadania uprawnień lub pobrania tokenów/certyfikatów wcześniej niż 1 lutego - no to ostatnia szansa to najbliższy weekend.
Od poniedziałku “żegnaj Genia, świat się zmienia”, MF gasi światło w KSeF i tydzień przerwy. Może to i lepiej, będzie można ochłonąć 😌
Przynajmniej TEST i DEMO działać będą i będzie można ćwiczyć… W sumie to chyba, bo może i tu niespodzianka jakaś nas czeka 🎁
Według ministerstwa edukacja idzie świetnie. Materiały są. Wszyscy wszystko wiedzą.
No chyba, że jednak nie. Wystarczy się rozejrzeć i posłuchać.
Więc dziś rozwiążemy TOP 3 problemów zgłaszanych przez użytkowników w sprawach podstawowych,w mojej subiektywnej ocenie oczywiście.
Obserwuję ostatnio wątki, w których pojawiają się takie zrzuty ekranu z MCU:
Co się stało, jak to obejść?
No i nie da się tego obejść - na certyfikaty nałożone są limity: 2 aktywne certyfikaty i 2 przyszłe (na 30 dni przed wygaśnięciem aktualnych) ORAZ 6 wniosków na 30 dni (dla certyfikatów na PESEL, na NIP - po zalogowaniu pieczęcią - te liczby to odpowiednio 100/100/300). Niestety komunikacja ze strony MF na temat tych limitów jest bardzo mizerna, żeby nie powiedzieć, że żadna.
Dlaczego ludzie wpadają w limity? Bo: testują, pokazują innym, jak to zrobić, zapominają o pobraniu klucza prywatnego.
Zaczynając od końca - certyfikat to tak naprawdę 2 pliki: klucz prywatny oraz sam certyfikat. Pobranie klucza następuje od razu przy składaniu wniosku - trzeba go zapisać. Sam certyfikat pobiera się po “rozpatrzeniu” wniosku. Te 2 pliki to jest 1 certyfikat! Oba są potrzebne. Tylko że o ile ten drugi da się jeszcze później pobrać, to ten pierwszy można pobrać tylko raz - jeśli zapomnimy, trzeba certyfikat unieważnić i zrobić nowy - a limit maleje.
Natomiast jeśli chodzi o testowanie i pokazywanie innym - robimy to na środowisku TEST (https://ap-test.ksef.mf.gov.pl/web/), tam to hulaj dusza, piekła nie ma. Zawsze można zalogować się na inny (dowolny) NIP - tu polecam generator.
To problem numer dwa - brak zrozumienia, czym certyfikat jest. A wynika to między innymi z fatalnego rozwiązania “logowania” w Aplikacji Podatnika, ale i w samym API KSeF. Logujemy się zawsze w kontekście jakiejś firmy (NIP), a to buduje wrażenie, że certyfikat, o który wnioskujemy, także występuje w ramach tej firmy. A TAK NIE JEST!
Certyfikat jest przypisany tylko do zalogowanego podmiotu (zwykle osoby, po PESEL) i pozwala na dostęp do wszystkich kontekstów (firm, NIP), do których ten podmiot ma dostęp. Więc nie potrzeba osobnego certyfikatu do każdej firmy, jest jeden (a w zasadzie dwa: uwierzytelnianie i offline).
Certyfikat to nasz dowód osobisty, mamy tylko jeden 🙂
Ten brak zrozumienia oczywiście też powoduje powstawanie problemu z limitami - ludzie tworzą, unieważniają i potem cyk - limit.
Inaczej jest z tokenami - te akurat zawsze są w kontekście zalogowanej firmy ORAZ zalogowanego podmiotu. Generuje się je podobnie, w podobnym miejscu - ale działają różnie.
Więc jeszcze raz: certyfikat robimy raz i daje nam dostęp do każdego kontekstu, token jest per kontekst, więc do każdej firmy mamy osobny token.
No i do 1 lutego - słusznie. Pod warunkiem, że zalogowaliśmy się do MCU (https://mcu.mf.gov.pl/web/login). To de facto jest okrojona wersja Aplikacji Podatnika. Działa w środowisku produkcyjnym (tym prawdziwym) i tam KSeF 2.o wystartuje dopiero 1 lutego. Więc, póki co, faktur tam zobaczyć się nie da.
A co, jeśli złożyłem ZAW-FA i loguję się do DEMO (https://ap-demo.ksef.mf.gov.pl/web) - tam też nie widzę!
A no tak - ale tam trzeba wejść do uprawnień, nadać sobie (na swój PESEL) uprawnienia do faktur, przelogować się - i voila: faktury są 😀
Oprócz tych, całe mnóstwo problemów dotyczy podstawowej konfiguracji narzędzi komercyjnych. A wynika to z tego, że wbrew twierdzeniom pana Krzysztofa, producenci nie są “prawie gotowi” i robią “ostatnie szlify, by było na tip-top”. Większość ostro walczy. Niektóre już zdążyły pokazać cokolwiek, inni jeszcze nie. Ci, którzy już coś pokazują, niekoniecznie dają możliwość sprawdzenia działania na środowisku test lub demo, a produkcji jeszcze nie ma. A jak już będzie, to nie po to by sprawdzić, wysłać kilka faktur i już - ale trzeba będzie tego już używać na bieżąco. No i tu jest problem.
Tak tak, wiemy - brak kar w 2026 r., ale jeśli na tym ma opierać się najnowsza narracja, to słabo bardzo. Nazwijcie rzeczy po imieniu - okres przejściowy, i będzie fajnie. Dopracujcie w tym czasie bezpieczny sposób komunikacji z KSeF przez programy (no choćby przedłużcie tokeny, bo certyfikaty nie służą automatyzacji), wykonajcie testy na realnych danych i dopiero potem róbcie obowiązek.
To nie jest tak, że ja, albo inni krytykujący to, co się dzieje, to po prostu hejterzy, przeciwnicy cyfryzacji, czy jakiś inny worek, który starają się niektórzy wmówić.
Nie, my nie jesteśmy hejterami, nie jesteśmy przeciwnikami - ba, jestem gorącym zwolennikiem eFakturowania. Interesuję się nim i aktywnie działam, od kiedy w Polsce padł taki pomysł, mniej więcej od roku 2020/2021. Krytykujemy za to sposób realizacji, szczególnie od strony prawno-biznesowej. Ale i na technikalia niestety polityka wpływa. Jest grono ludzi, którzy chcą pomóc w tym projekcie i aktywnie zgłaszają sugestie dotyczące wydajności, bezpieczeństwa czy łatwości użycia. Można sobie poczytać.
Tylko, wbrew propagandzie MF, nikt na serio nie chce z innymi rozmawiać. Nie chce zrozumieć tematu. Nie chcę analizować propozycji. Już kiedyś wspominałem - w tym projekcie brakuje poważnych analityków techniczno-biznesowych, może architektów biznesowych (bo techniczni są i to nieźli, zważywszy na warunki) - osoby gotowe do współpracy można znaleźć, choćby na tym GitHubie podlinkowanym wcześniej.

Comments
Nothing yet. Say the first thing.
Sign in to join the conversation.