RSS Amplifier

Agnes on the cloud by Aga Krzyżanowska · Aug 7, 2026

co jest miarą życia?

0
Sign in to vote or save

agnes on the cloud · Agnes on the cloud by Aga Krzyżanowska

Nie wybieramy sobie czasoprzestrzeni, w której się pojawiamy, jednak z jakiegoś powodu jesteśmy tutaj. Z określonym splotem dna i linii papilarnych. Więc co właściwie znaczy żyć? Co jest miarą życia, takiego, którego nam nie żal, a jeśli już to tylko dlatego, bo było tak piękne i tyle w nim doświadczyliśmy?

Trwałe ślady obecności czy obfitość przeżyć, którymi się obdarowaliśmy albo pozwoliliśmy, by nas obdarowano?

Za każdym razem, kiedy czuję, że dopada mnie wyuczony, kulturowy niedosyt zatrzymuję się, wyliczam w głowie swoje przywileje, a potem idę do kuchni. Jest sierpień, więc kroję pomidory i paprykę, potem piekę warzywa i robię z nich sos. Trzymam się grubych makaronów, na przykład mafaldine, sos wspaniale się do nich klei.

Nie można mieć wszystkiego, mówię na głos do psa, który zawsze czeka na kilka wstążek makaronu. Mówię do niej, choć chyba bardziej do siebie, bo ona to wszystko wie, tu i teraz jest jej miarą życia.

Nie można mieć wszystkiego, ale mamy sierpień. kiedy się nad tym zatrzymuję, nie da się czuć niedostatku.

A więc tu i teraz, podpowiada mi szorstki język psa na mojej dłoni, proszący o jeszcze jedną nitkę mafaldine.

Może miarą życia, czasownika, nie rzeczownika, jest bycie w czasie i zauważanie tego, co nam właśnie ofiarowuje?

Sierpniową codzienność bez oczekiwań, między jakimś trudem a nagłą radością, nanosekundy istnienia we wszechświecie i zdumienie nad tym. I jeszcze, może to jest jakieś popołudniowe, letnie oświecenie, że innego życia nie będzie. I mnie innej też.

Jak pisał w jednym z najpiękniejszych wierszy Derek Walcott:

(…) Zdejmij z półki

listy miłosne,

fotografie,

rozpaczliwe notatki.

Odklej własny wizerunek

od lustra.

Usiądź.

Ucztuj swoim życiem*

*Love after love

dobrego sierpnia.

ps. zabieram się do czytania: Azar Nafisi, Czytając Lolitę w Teheranie i László Krasznahorkai, Melancholia sprzeciwu. Będę nadrabiać, kończę pracę nad książkę o Wenecji.

🥳

ps. 1. Wieczorami czytam ponownie i będę niezmiennie polecać Tiziano Terzini, Nic nie zdarza się przypadkiem. Potrzebuję zanurzenia w czasie, mocno na miejscu.

ps. 2. w sierpniu słucham Arlo Parks, szczególnie Heaven. Odkryłam jej muzykę kilka lat temu i niezmiennie uwielbiam.

Read the original on agonthecloud.substack.com

Comments

Nothing yet. Say the first thing.

    Sign in to join the conversation.