Raz do roku korzystam z okazji i wyjeżdżam na dłuższy urlop, podczas którego odpoczywam także od Kaukazu Płd. Dlatego kolejny newsletter napiszę dopiero pod koniec lipca. Proszę jednak zostać ze mną. W drugiej części newslettera zostawiam listę czytadeł online, które pozwolą wam zagłębić się w bogactwo Kaukazu Płd.
Na Kaukazie Płd. nadal dużo się dzieje i nic nie wskazuje na to, by miało się zrobić spokojniej. W Armenii dopiero opada kurz po wyborach parlamentarnych. Czekamy na nowy parlament i ponownie utworzony przez premiera Nikola Paszyniana rząd, a przede wszystkim na jego działania, zarówno w polityce zagranicznej - czy odnowi dialog z Rosją, utrzyma zainteresowanie ze strony Trumpa i nie zostanie opuszczony po wyborczym zwycięstwie przez UE, jak i krajowej - czy pozwoli rozwijać się i działać opozycji, szczególnie Silnej Armenii Samwela Karapetiana.
W Azerbejdżanie z kolei prezydent Ilham Alijew pogłębia autorytarne rządy i dobija resztki niezależnych mediów i aktywistów, serwując im kilkunastoletnie wyroki. To wszystko przy odnowieniu relacji z UE. Bruksela przez ostatnie lata ochładzała stosunki z Baku, ale nie ze względu na więźniów politycznych w Azerbejdżanie, ale ze względu na 100 tys. wypędzonych Ormian z Górskiego Karabachu. Ot siła lobbingu. Teraz jednak wszystko kwitnie, autorytaryzm też.
W Gruzji nadal protesty. Liczymy je już w latach. Można pomyśleć, że do niczego nie prowadzą, a jednak są solą w oku rządzącego Gruzińskiego Marzenia - wyroki za stanie na chodniku liczy w latach. Myślę, że śmiało już można porzucić kliszę, że władza w Tbilisi odchodzi od ścieżki unijnej. Teraz warto się skupiać na tym, z kim Gruzińskie Marzenie współpracuje. Ostatnio pogłębiło partnerstwo strategiczne z Chinami. Całość tego porozumienia nie została upubliczniona, dając szerokie pole na domysłów. Zresztą domysły rodzą się nie tylko w tej sprawie. W Polsce ostatnio zamordowano krytyka Putina Roberta Kuzowkowa, znanego jako Siemion Skriepiecki. Podejrzany ma paszport gruziński, ale imię Elnur sugeruje inną narodowość. Stąd pytania o zagraniczne grupy działające na Kaukazie w celu rekrutacji potencjalnych zabójców. Iran uprawia np. taką działalność w Gruzji.
Do tego pozostaje jeszcze kilka kwestii w kontekście regionalnym, jak proces pokojowy między Armenią a Azerbejdżanem. W sierpniu minie rok od podpisania deklaracji o pokoju przez obie strony w Waszyngtonie. Amerykańscy urzędnicy regularnie odwiedzają Armenię i można mówić o postępach w projekcie Trump Route for International Peace and Prosperity TRIPP, ale do rzeczywistego podpisania traktatu pokojowego jeszcze daleko. Osobną, ale nie bez związku z całym procesem, pozostaje kwestia otwarcia granic między Turcją a Armenią. Erywań zapewnia, że wszystko jest już od dawna gotowe. Zapewne więc chodzi o porozumienie w tej kwestii na linii Ankara-Baku.
Na końcu pozostaje szeroka perspektywa regionu, sąsiedztwo z Rosją i Iranem, czy silne relacje Azerbejdżanu z Izraelem. Jest co obserwować, analizować i komentować. Taki mam plan na kolejne miesiące po powrocie.
Armenia, Azerbejdżan i Gruzja. Co warto czytać, oglądać - polecenia na lato
Na te najbliższe tygodnie polecam czytadła o Kaukazie Płd. Można odpocząć od polityki i zagłębić się w inne obszary dotyczące Armenii, Azerbejdżanu i Gruzji.
Idźcie do teatru - Anioł zagłady w Teatrze Dramatycznym - Spektakl reżyseruje Data Tavadze, świetny gruziński reżyser, autor tekstów i twórca odważnego, politycznie zaangażowanego teatru. Warto go też śledzić np. na Instagramie.
Krótki, ale ciekawy fotoreportaż. Autorka znajduje swoje zdjęcie z dzieciństwa: siedzi na papier-mâché koniku w zoo w Tbilisi. Okazuje się, że podobne zdjęcie ma niemal każdy, kto dorastał w Gruzji w latach 70., 80. czy 90. XX wieku. Rozpoczyna poszukiwania i tak trafia na Victora Sukiasova, fotografa, który przez pół roku pracował w zoo w Tbilisi.
This Is Not Standard Russian - wywiad z Sabriną Jaszi, tłumaczką literatury z obszaru byłego ZSRR, która opowiada o przekładzie opowiadania azerbejdżańskiej autorki Leyli Shukurli i o tym, jak tłumaczyć nie tylko słowa, ale też ukryte w nich kody kulturowe, zwyczaje i sposoby myślenia.
New borders will fail just as old ones did - Kapka Kassabova - to nie jest nowy tekst, ani tekst o Kaukazie Płd., ale o tym, jak granice zostają w ludziach długo po tym, gdy znikają z map.
Trochę poezji od Petera Balakiana, amerykańskiego poety i pisarza z ormiańskimi korzeniami. Tutaj akurat wiersz Cukinia. Albo poezji gruzińskiej, tutaj 6 wybranych wierszy.
Marianna Pogosyan, Ormianka mieszkająca za granicą, opowiada o tym, jak kolejne języki powoli przebudowują nasz sposób myślenia, pisania i odczuwania. Esej o tym, co dzieje się z językiem ojczystym, gdy coraz dalej oddalamy się od domu.
Achalkalaki, ormiańskie miasteczko na południu Gruzji, nie wydaje się miejscem, w którym powinny rodzić się finansowe gorączki. A jednak przez pewien czas niemal wszyscy znali tam kogoś, kto inwestował w kryptowalutowy interes życia. Crypto Rush Aftermath to krótkometrażowy film o tym, jak piramida finansowa uwiodła niemal całą lokalną społeczność.
O tym, jak carscy urzędnicy, botanicy i przedsiębiorcy marzyli o stworzeniu rosyjskich tropików nad Morzem Czarnym. Historia imperializmu opowiedziana przez rośliny.
Klasyczne pytanie gdzie kończy się Europa, a zaczyna coś innego? Joshua Kucera jedzie przez Gruzję, rozmawia z ludźmi i pokazuje, że odpowiedź zależy od tego, kogo zapytasz. Tekst z 2017 roku, ale warto.
Szczególnie, jeśli wybieracie się w kaukaskie góry, polecam fotoreportaż o świecie, w którym dawne szlaki pasterskie są ważniejsze niż państwowe granice.
Koniecznie historię Barbare Jorjadze, czyli XIX wiecznej księżniczki, autorki książek kucharskich i ponoć pierwszej feministki w Gruzji.
Tekst aż z 2000 roku, ale warto poczytać jak znawca regionu, Thomas de Waal tropi tajemniczego autora „Ali i Nino”, słynnej opowieści o miłości muzułmańskiego Azera i chrześcijańskiej Gruzinki. Wychodzi z tego portret przedrewolucyjnego wielokulturowego Baku.
Erywań w ostatnich latach Związku Radzieckiego. Dziennikarz LRB trafia do Armenii w czasie politycznego przebudzenia wywołanego konfliktem o Górski Karabach, w czasie Kaukaz Płd. rodził się na nowo. Szczególnie ciekawe też pod kątem obecnych dylematów w Armenii.
George Bowater jedzie do wschodniej Turcji, gdzie spotykają się trzy pamięci: turecka, kurdyjska i ormiańska. Oficjalnie „nie ma mniejszości”. W praktyce każda droga prowadzi do starego konfliktu, zburzonego kościoła albo rodzinnej historii, której nikt nie potrafi opowiedzieć do końca.
Piosenki Charlesa Aznavour śpiewa nawet prezydent Macron. Był uwielbiany w Europie, Ameryce Łacińskiej i na Bliskim Wschodzie, ale nigdy nie zrobił podobnej kariery w USA. Historia syna ormiańskich uchodźców, który stał się symbolem diaspory i jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów Francji.
Pasjonatki i pasjonatów dobrej fotografii zapraszam na podstronę Georgian Photography.
I na koniec polecam mój gościnny tekst na blogu Centrum Mieroszewskiego: Gruzja, Armenia i Azerbejdżan poza pułapką wyboru między Wschodem i Zachodem: strategie przetrwania w świecie Global East
Armenia, Azerbejdżan i Gruzja stoją w obliczu istotnych zmian. Trzymaj rękę na pulsie i zapisz się na kolejny numer i poleć go znajomym:
Jeśli newsletter to dla Ciebie za mało, to zapraszam na: Instagram, kanał Whatsapp - linki do raportów, analiz, informacji o webinarach i spotkaniach.
Piszę ten newsletter w ramach pasji, nie pracy zawodowej. Możesz docenić moją pracę, kupując mi kawę.

Comments
Nothing yet. Say the first thing.
Sign in to join the conversation.